W ostatnich dniach Żabki w całej Polsce przeżywają prawdziwe oblężenie. W sklepach właśnie pojawiły się dwie pizze od Książula z autorską nagrodą “Muala”. Postanowiłam więc, że i ja je sprawdzę.
Pomarańczowe pudełko, charakterystyczny okrzyk "MUALA" i twarz youtubera na opakowaniu. Zdjęcia, które 1 października wyciekły z wewnętrznych grup dla franczyzobiorców Żabki, pokazują coś, czego fani Książula nie spodziewali się zobaczyć - bo twórca od lat był znany z tego, że jedzenia po prostu nie reklamuje.
Restauracja Harnaś w Kościelisku od kilku dni jest jednym z najgłośniej komentowanych miejsc w polskim internecie. Bramki przy wejściu, płatny parking za 50 złotych i toaleta za dodatkowe 5 złotych wywołały falę oburzenia, a ostre odpowiedzi właściciela na negatywne opinie tylko dolały oliwy do ognia. Książulo postanowił nie czekać na kolejne zrzuty ekranu z Wykopu i pojechał sprawdzić wszystko osobiście. To, co zastał na miejscu, mocno różniło się od tego, co jeszcze tydzień wcześniej krążyło w sieci.
Wizyty Książula w kolejnych miastach od dawna nie kończą się już tylko na testowaniu jedzenia. Podczas ostatniego wyjazdu do Gdańska popularny recenzent kulinarny trafił na kogoś, kto postanowił powiedzieć mu prosto w oczy, co sądzi o jego działalności - i nagranie z tej rozmowy w kilka godzin obiegło sieć.
Wędliny z Jedliny trafiły pod zainteresowanie UOKiK po sygnałach od konsumentów – sprawa dotyczy możliwego wprowadzania w błąd w dwóch obszarach: składu produktu i tożsamości producenta. Urząd podkreśla, że takie informacje mogą realnie wpływać na decyzje zakupowe, a na tym etapie nie przesądza jeszcze oceny praktyk. Jeśli kupujesz wędliny „z manufaktury” albo „prosto od lokalnego producenta”, ten temat jest też o Tobie – i o tym, jak nie dać się złapać na marketing.