Nie piekarnik, nie garnek. Golonkę gotuję tylko tak, mięso samo odchodzi od kości po godzinie
Golonka kojarzy się z daniem, na które trzeba poświęcić cały dzień. Moczenie, długie gotowanie, a potem jeszcze godzina w piekarniku, żeby skórka zrobiła się chrupiąca. Mam jednak patent, który skraca cały proces o połowę, a smakowo efekt wcale nie odstaje od tradycyjnej wersji.
Przez lata golonkę robiłem tak, jak nauczyła mnie babcia, czyli bez pośpiechu i z wyprzedzeniem. Problem w tym, że rzadko mam na to czas w środku tygodnia, a ochota na to danie wraca regularnie, zwłaszcza jesienią. W końcu sięgnąłem po szybkowar, który stał w szafce właściwie nieużywany, i okazało się, że to była jedna z lepszych decyzji przy tym przepisie.
Dlaczego warto zmienić metodę
Cały trik polega na gotowaniu pod ciśnieniem zamiast w otwartym garnku. Wyższa temperatura wewnątrz szybkowaru sprawia, że kolagen w skórze i ścięgnach rozpada się znacznie szybciej niż przy tradycyjnym, kilkugodzinnym gotowaniu. Dzięki temu mięso robi się miękkie i łatwo odchodzi od kości już po 40-50 minutach pod ciśnieniem, a nie po dwóch czy trzech godzinach.
Sam proces nie wymaga żadnej dodatkowej wiedzy ani sprzętu poza samym szybkowarem. Skórkę i tak dopiekam na końcu w piekarniku, więc smakowo i wizualnie danie wychodzi praktycznie nie do odróżnienia od wersji robionej cały dzień. Różnica jest jedna, czas, który oszczędzam, jest ogromny.
Zobacz też: "Mogę być winna grosika?" Odpowiesz źle i możesz pożegnać się z zakupami
Przepis na szybką golonkę
- 1 golonka wieprzowa (ok. 1-1,2 kg)
- 2 liście laurowe
- 5 ziaren ziela angielskiego
- 1 cebula
- 3 ząbki czosnku
- 1 łyżka majeranku
- sól i pieprz do smaku
- woda, tyle, żeby przykryła golonkę w szybkowarze do połowy
Jeśli lubisz wyrazistszy smak, do wywaru możesz dorzucić marchewkę i kawałek selera, nie zmieni to czasu gotowania, a wywar zyska na głębi. Ja osobiście zostawiam go potem jako bazę pod zupę następnego dnia, więc traktuję to jako dodatkowy zysk z jednego gotowania.
Sposób przygotowania
Golonkę płuczę pod bieżącą wodą i wkładam do szybkowaru razem z obraną cebulą, czosnkiem i przyprawami. Zalewam wodą, zamykam pokrywę i gotuję pod ciśnieniem przez 40-50 minut, licząc od momentu, gdy szybkowar osiągnie pełne ciśnienie.
Po tym czasie odstawiam garnek, żeby ciśnienie opadło samoistnie, to zajmuje zwykle kilkanaście minut i jednocześnie sprawia, że mięso dociąga się jeszcze bardziej. Golonkę wyjmuję, osuszam papierowym ręcznikiem i przekładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Na koniec wstawiam ją do piekarnika nagrzanego do 220°C na 10-15 minut, aż skórka zrobi się chrupiąca i złocista. To jedyny etap, który wymaga pilnowania, bo skórka potrafi się przypalić w kilka chwil, jeśli o niej zapomnisz.
Cały proces, od włożenia mięsa do szybkowaru po wyjęcie z piekarnika, zamyka się w nieco ponad godzinę, licząc razem z czasem na opadnięcie ciśnienia. Spróbuj przy najbliższej okazji, kiedy najdzie cię ochota na golonkę w środku tygodnia, a nie będziesz mieć na nią całego dnia.
Zobacz też: Nie ma lepszego obiadu z mięsa mielonego. Danie z 1 patelni robię od razu na 2 dni