Wyszukaj w serwisie
przepisy porady dieta Show-biznes od kuchni produkty kuchnia smakoszy quizy
Smakosze.pl > Produkty > Wiło się i ruszało, paskudne sceny na granicy. Próbowali wjechać z tym do polski
Adam Moskal
Adam Moskal 08.10.2026 11:12

Wiło się i ruszało, paskudne sceny na granicy. Próbowali wjechać z tym do polski

Wiło się i ruszało, paskudne sceny na granicy. Próbowali wjechać z tym do polski
Fot. Edijs K / Shutterstock.com

W ciągu ostatnich czterech tygodni inspektorzy IJHARS zatrzymali na polskiej granicy co najmniej pięć dużych transportów żywności. Produkty stałe - ryż, len i porzeczki - ważyły łącznie 274,16 tony, a do tego doszło 5481 litrów zakwestionowanego wina. Wśród zakwestionowanych towarów są ryż z Mjanmy, len z Kazachstanu, czarne porzeczki z Ukrainy oraz wino z Izraela i Argentyny. Każdej z tych decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności, czyli towar nie trafia do sprzedaży od razu, jeszcze przed ewentualnym odwołaniem.

 

Kontrola graniczna żywności działa w Polsce na kilku poziomach jednocześnie - oprócz IJHARS towar sprawdzają też Inspekcja Weterynaryjna i sanepid, każda w swoim zakresie. W pierwszym półroczu 2026 roku inspektorzy skontrolowali ponad 45 tysięcy partii artykułów rolno-spożywczych z krajów spoza Unii Europejskiej, czyli wyraźnie więcej niż rok wcześniej. Liderami niechlubnego rankingu krajów pozostają od miesięcy Ukraina i Chiny, z których pochodziło po siedem zakwestionowanych partii w pierwszym półroczu.

Szkodniki w ryżu i lnie

10 września gdańska IJHARS zablokowała partię 250 ton białego ryżu z Mjanmy. Powodem była obecność licznych martwych szkodników i ich pozostałości w towarze - takie zanieczyszczenie dyskwalifikuje całą dostawę bez względu na jej wielkość.

Podobny scenariusz powtórzył się na początku października, tym razem przy innym surowcu. 6 października lubelski oddział IJHARS zatrzymał ciężarówkę z 22 tonami nasion lnu sprowadzanych z Kazachstanu. W towarze wykryto żywe szkodniki, a sprawą zainteresowała się też Straż Graniczna. Dopuszczenie takiej partii do magazynów groziłoby skażeniem całej infrastruktury przechowywania ziarna, dlatego decyzję wdrożono od razu.

Zobacz też: Surówka do mielonych i schabowych. Podbija smak mięsa o 100%

Wino z błędami na etykiecie

Nie każdy problem na granicy wynika z zepsucia towaru. 28 września gdańska IJHARS zatrzymała 3060 litrów czerwonego wina z Izraela wyłącznie z powodu wad oznakowania - informacja w języku polskim była nieczytelna. Produkt mógł być w pełni bezpieczny do spożycia, ale bez prawidłowej etykiety nie może legalnie trafić na polski rynek.

Tydzień później, 2 października, krakowski oddział inspekcji zablokował kolejny transport wina, tym razem 2421 litrów, czyli 3228 butelek czerwonego wina z Argentyny. Kontrolerzy wskazali kilka uchybień naraz: zbyt małą czcionkę na etykiecie, nieprawidłowe oznaczenie zawartości alkoholu oraz błędne oznaczenie alergenu. Wino jest zresztą jedną z kategorii produktów, które inspektorzy kwestionują regularnie od początku roku.

Porzeczki z Ukrainy nie spełniły normy

12 września lubelska IJHARS wydała decyzję wobec 2160 kilogramów mrożonych czarnych porzeczek z Ukrainy. Tym razem powodem nie był błąd na etykiecie ani szkodniki, lecz niezgodność z deklaracją - zawartość ekstraktu w owocach nie odpowiadała temu, co zadeklarował importer.

To istotne rozróżnienie, bo w komunikacie IJHARS nie wskazano, by chodziło o zagrożenie dla zdrowia konsumentów. Jakość handlowa to osobna kategoria od bezpieczeństwa żywności - produkt może być jadalny, a mimo to nie trafić do sprzedaży, jeśli nie posiada deklarowanych parametrów.

Zobacz też: Ta zupa bije na głowę nawet krem z borowików. Gotuję ją z 1 gatunku grzybów

Jak czytać te dane?

Pięć decyzji w miesiąc to niewielki ułamek wszystkich kontrolowanych partii - inspektorzy sprawdzają tygodniowo setki transportów, a większość z nich przechodzi weryfikację bez zastrzeżeń. Z danych za pierwsze półrocze wynika zresztą, że mimo wzrostu liczby kontroli spadła liczba decyzji odmownych w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku.

To jednak nie oznacza, że czujność traci na znaczeniu. Każdy z opisanych przypadków pokazuje, że do granicznej selekcji trafiają bardzo różne problemy - od żywych szkodników, przez niezgodność składu z deklaracją, po zwykłe błędy na etykiecie. Dla konsumenta oznacza to jedno: zanim produkt pojawi się na sklepowej półce, przechodzi przez kilka niezależnych sit kontrolnych.

Adam Moskal
O autorze
Adam Moskal
Redaktor Smakosze
Swoją drogę zawodową rozpoczął jako redaktor serwisu smakosze.pl. Z czasem sukcesywnie wspinał się po szczeblach kariery wydawniczej, współtworząc takie portale jak pyszne.pl, papilot.pl czy domekiogrodek.pl, gdzie przez ponad rok pełnił funkcję redaktora naczelnego. Z branżą kulinarną jest związany zawodowo od ponad siedmiu lat, jednak jego pasja do gotowania i pisania o jedzeniu sięga czasów dzieciństwa. Z wydawnictwem Iberion współpracuje od 2020 roku.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Tymbark napoje
Koniec kultowych tekstów z kapsli Tymbarku? Marka zapowiada nowy rozdział
GIS pilnie wycofuje dwa rodzaje sera. Spożycie grozi zatruciem i ostrą niewydolnością nerek
GIS pilnie wycofuje dwa rodzaje sera. Spożycie grozi zatruciem i ostrą niewydolnością nerek
Nowy hit w kuchniach Polaków fot. Canva Pro
Nowy hit w kuchniach Polaków. Tańszy sprzęt może zastąpić air fryera
Pogoda Warszawa
Do Polski nadciąga fala zimna. Rano przed mrozem uchroni cię ten napój
Gdzie najlepsza promocja na masło
Nie Dino, nie Auchan. Ten sklep sprzedaje najtańsze masło
grzyby w koszyku
Rozpoznasz grzyby po zdjęciach? Quiz dla doświadczonych grzybiarzy
Wybór Redakcji