Książulo wprowadza swoją pizzę do Żabki. Znamy cenę
Pomarańczowe pudełko, charakterystyczny okrzyk "MUALA" i twarz youtubera na opakowaniu. Zdjęcia, które 1 października wyciekły z wewnętrznych grup dla franczyzobiorców Żabki, pokazują coś, czego fani Książula nie spodziewali się zobaczyć - bo twórca od lat był znany z tego, że jedzenia po prostu nie reklamuje.
Nieoficjalne fotografie kartonów i ulotki sklepowej obiegły Internet, zanim jeszcze którakolwiek ze stron, Żabka czy sam Szymon Nyczka, potwierdziła cokolwiek oficjalnie. Jeszcze 1 października w sprawdzanych placówkach produktu nie było na półkach, a to właśnie z wycieków i materiałów dla franczyzobiorców pochodzi większość tego, co dziś o nim wiadomo.
Co wiadomo o pizzy Książula w Żabce?
Produkt nosi nazwę "Muala na grubo" i występuje w dwóch wariantach smakowych - Fat Peppa oraz Fat Cheese. W przeciwieństwie do neapolitańskiej pizzy, która od końca 2024 roku jest stałą pozycją w Żabka Menu, wersja Książula ma grubsze, amerykańskie ciasto. Według ulotki produkt trafia do sklepowej lodówki, a nie do zamrażarki, i jest odgrzewany w sklepowym piecu.
Cena jednej sztuki to 24,99 zł, czyli wyraźnie więcej niż za standardową margheritę (18,99 zł) czy inny klasyczny smak (19,99 zł). Drobny druk na ulotce podaje wagę Fat Peppy na 545-546 gramów, a serwisy szacujące wartość odżywczą mówią o około 1400-1500 kcal za całą sztukę - to dużo, ale przy tak grubym cieście i dużej ilości sera nie powinno dziwić.
Ile faktycznie zapłacicie za kawałek?
Tego akurat nikt jeszcze nie policzył, a warto, bo sama cena niewiele mówi bez odniesienia do wagi. Przy 545 gramach za 24,99 zł wychodzi niemal 4,60 zł za każde 100 gramów ciasta, sera i dodatków. Zgodnie z ocenami branżowych portali pozycjonuje to produkt wyraźnie w segmencie premium wobec reszty sklepowej oferty gastronomicznej - choć sama Żabka oficjalnie jeszcze się do tego nie odniosła.
Patrząc z drugiej strony, przy szacowanych 1450 kcal za sztukę, każda złotówka kupuje około 58 kcal. To nadal sporo jak na produkt gotowy do odgrzania w trzy minuty, ale cena jednoznacznie sugeruje, że Żabka celuje w klienta gotowego dopłacić za większą porcję i rozpoznawalną twarz na opakowaniu, a nie w najtańszą możliwą kolację.
Dlaczego to łamie jego własną zasadę?
Szymon Nyczke zbudował swoją markę na testowaniu knajp i produktów spożywczych, a jego opinie ceniono właśnie za to, że nie szedł na skróty we współpracach z branżą gastronomiczną. Fani szybko zauważyli tę sprzeczność w komentarzach pod wyciekłymi zdjęciami - twórca, który unikał reklamowania jedzenia, sam został twarzą sklepowego produktu.
Skala biznesu, w który wchodzi, nie jest przypadkowa. Żabka sprzedała w 2025 roku ponad 16,5 mln sztuk pizzy neapolitańskiej, rekordowego dnia aż 88 tysięcy sztuk, a najpopularniejszy wariant pepperoni kupiono ponad 6 mln razy. Dla sieci to sposób na przyciągnięcie nowej grupy klientów dzięki influencerowi, dla Książula - wejście na rynek, na którym wcześniej celowo nie chciał się pojawiać.
Na razie ani Żabka, ani sam twórca oficjalnie niczego nie potwierdzili, więc zanim zobaczycie Fat Peppę w lodówce najbliższego sklepu, zostaje tylko czekać na oficjalny start.