Do faworków używam tylko tej mąki. Wychodzą kruche i chrupiące za każdym razem
Faworki potrafią wyjść jak z cukierni – cieniutkie, pełne bąbelków i kruche przy pierwszym chrupnięciu. Jeśli jednak choć raz wyszły Ci zbite i twarde, bardzo możliwe, że winna była mąka na faworki albo kilka drobiazgów po drodze. Poniżej masz prostą ściągę: jaką mąkę wybrać, co oznaczają liczby na opakowaniu i jakie 2-3 kroki robią największą różnicę.
Mąka na faworki: dlaczego najlepiej sprawdza się typ 450
Jeśli chcesz naprawdę kruche chruściki, mąka na faworki powinna być prosta: pszenna tortowa typ 450. Ten typ jest jaśniejszy i drobniej mielony, dzięki czemu ciasto łatwiej się łączy, daje się rozwałkować bardzo cienko i po usmażeniu wychodzi delikatniejsze.
W praktyce – mniejsza szansa na „twardą skorupkę” i większa na lekkie, chrupiące bąbelki. Warto też pamiętać, że oznaczenie typu (np. 450, 550, 1850) odnosi się do zawartości składników mineralnych („popiołu”) – im wyższy numer, tym mąka zwykle „cięższa” i mniej subtelna w takich wypiekach.

Mąka na faworki i sitko: mały krok, który robi wielką robotę
Druga rzecz, która często jest pomijana: przesiej mąkę na faworki. To nie jest „krok dla perfekcjonistów” – przesiewanie rozluźnia mąkę, pomaga pozbyć się grudek i łatwiej równomiernie połączyć ją z mokrymi składnikami.
Dodatkowo mąka łapie trochę powietrza, a w faworkach właśnie o to chodzi: im lepsza struktura ciasta, tym ładniejsze bąbelki po smażeniu. Pro tip: przesiej mąkę bezpośrednio do miski, a jeśli robisz większą porcję – przesiej ją nawet dwa razy. To jeden z najprostszych sposobów, by faworki były lżejsze.

Mąka na faworki to jedno, ale sekret chrupkości zaczyna się przy cieście
Nawet najlepsza mąka na faworki nie pomoże, jeśli ciasto nie będzie dobrze napowietrzone. Klasyka to długie wyrabianie i „wybijanie” – chodzi o wtłoczenie powietrza w ciasto, dzięki czemu podczas smażenia tworzą się charakterystyczne pęcherzyki.
W praktyce: ciasto składasz, ugniatasz, spłaszczasz i wracasz do tego kilka(naście) razy. Wiele sprawdzonych przepisów podkreśla ten etap, bo bez niego faworki łatwiej robią się ciężkie. I jeszcze jedno – im cieńsze rozwałkowanie, tym lepsza kruchość, więc nie bój się iść „prawie na przezroczysto”.
Mąka na faworki - podsumowanie
Podsumowanie jest proste: jeśli zależy Ci na kruchości, zacznij od podstaw – mąka na faworki to tortowa typ 450, do tego przesiewanie i porządne napowietrzenie ciasta. Brzmi jak detale, ale to właśnie one robią różnicę między „da się zjeść” a „znikają z talerza w 5 minut”. Następnym razem zrób test: jedna partia na 450, druga na wyższym typie – różnicę poczujesz od razu przy pierwszym kęsie.
Źródła:
- Onet Gotowanie – „Nie ma lepszej mąki na faworki. Chruściki będą chrupiące i idealnie kruche” (10.01.2026): https://gotowanie.onet.pl/porady/to-najlepsza-maka-na-faworki-zakup-innej-to-blad-beda-zbite-i-twarde/gpy89jb
- Młynpol – wyjaśnienie, co oznaczają typy mąk (27.10.2025): https://mlynpol.com.pl/co-oznaczaja-typy-mak-kompletny-przewodnik-po-makach-piekarniczych-od-400-do-2000/
- Technolog Żywności Radzi – czym jest „typ mąki” i jak się go określa: https://technologzywnosciradzi.pl/typ-maki/
- AniaGotuje.pl – etap napowietrzania/uderzania ciasta: https://aniagotuje.pl/przepis/faworki
- BioBabalscy – po co przesiewa się mąkę: https://sklep.biobabalscy.pl/po-co-przesiewa-sie-make