Zaczęło się 17 lutego. Takich warzyw i owoców już nie kupisz w Polskich sklepach
W trosce o pełną przejrzystość oferty handlowej, polskie przepisy nakładają na sprzedawców nowe obowiązki informacyjne. Od teraz klienci wybierający produkty sprzedawane luzem zyskają dodatkowe, graficzne wsparcie w identyfikacji ich pochodzenia. Zmiany te mają uprościć proces zakupowy, choć budzą również dyskusje dotyczące kosztów wdrożenia nowych systemów oznaczeń.
Jakie nowe zasady znakowania kraju pochodzenia obowiązują od 17 lutego 2024 roku dla owoców i warzyw
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, od wtorku 17 lutego weszły w życie nowe zasady znakowania owoców i warzyw sprzedawanych luzem. Chociaż pełne wdrożenie przepisów dotyczących znakowania żywności przewidziano na luty 2026 roku, już teraz sprzedawcy mają obowiązek stosowania wizualnego symbolu flagi kraju pochodzenia.
Minister Stefan Krajewski poinformował, że dodatkowe oznaczenie graficzne musi pojawić się na półkach w formie czytelnej i widocznej, tak aby nie wprowadzać konsumentów w błąd. Informacja ta powinna znajdować się bezpośrednio w pobliżu oferowanego produktu.
Nowe wymogi obejmują świeże owoce, warzywa oraz banany oferowane luzem, a także produkty pakowane na życzenie klienta w miejscu sprzedaży. Towary wprowadzone do obrotu przed 17 lutego, które nie posiadają jeszcze nowych oznaczeń, mogą być sprzedawane do momentu wyczerpania zapasów.
Zobacz również: Obniża ciśnienie krwi, zmniejsza stan zapalny. Jedz do woli
Jaki jest główny cel i uzasadnienie wprowadzenia nowych przepisów dotyczących znakowania owoców i warzyw
Dotychczasowe regulacje unijne w przypadku sprzedaży towarów bez opakowań ograniczały się jedynie do wymogu podania informacji o kraju pochodzenia w formie pisemnej.
Resort rolnictwa dąży do tego, aby przekaz kierowany do konsumentów był bardziej przystępny, dlatego wprowadził połączenie informacji słownej z graficzną. Ma to na celu ułatwienie szybkiej identyfikacji źródła pochodzenia produktów na sklepowych ekspozycjach.
Według Ministerstwa Rolnictwa nowe rozwiązanie zwiększy transparentność rynku i pozwoli klientom na podejmowanie w pełni świadomych decyzji. Stefan Krajewski podkreślił, że każdy konsument ma prawo do przejrzystej i pełnej wiedzy o kupowanej żywności.
Zobacz też: Przenigdy nie wyrzucaj do kosza. Dodaj do rosołu, to podbije jego smak
Jakie są wcześniejsze regulacje dotyczące znakowania kraju pochodzenia produktów w Polsce?
Wcześniej obowiązujące przepisy unijne nakładały obowiązek informowania o pochodzeniu owoców i warzyw sprzedawanych luzem wyłącznie w formie tekstowej. Polska zdecydowała się na rozszerzenie tych zasad, wprowadzając wymóg stosowania symbolu flagi.
Podobne rozwiązania funkcjonują już w kraju od kilku lat, obejmując znakowanie ziemniaków od 2019 roku oraz mięsa sprzedawanego luzem od 2020 roku. Systematyczne wprowadzanie tych oznaczeń ma ujednolicić sposób prezentacji danych o żywności.
Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji wskazuje jednak, że sieci handlowe z powodzeniem stosowały do tej pory oznaczenie „Produkt polski”. Według organizacji jest ono wystarczająco czytelne i skuteczne w wyróżnianiu krajowych artykułów na tle konkurencji.
Zobacz też: Dodatek do kawy, który zdziała cuda. Wystarczy szczypta dziennie
Jakie są obawy i szacowane koszty wdrożenia nowych przepisów dla branży handlowej?
Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji wyraża sceptycyzm wobec nowych przepisów o obowiązkowym „flagowaniu” produktów. Przedstawiciele branży obawiają się, że dodatkowe wymogi biurokratyczne mogą przełożyć się na wzrost cen produktów dla końcowego odbiorcy.
Handlowcy argumentują, że symbole graficzne różnych państw bywają do siebie podobne, co może prowadzić do pomyłek u konsumentów. Dodatkowo nowe znaki dublują informacje, które są już obecne w opisach tekstowych przy towarach.
Szacuje się, że dostosowanie systemów oznaczeń w dużych sieciach handlowych będzie kosztować około 17 milionów złotych. POHiD podtrzymuje opinię, że dotychczasowe dobrowolne znaki, takie jak „Produkt polski”, w zupełności spełniały swoją funkcję informacyjną.
Zobacz też: To koniec. Coca-Cola wycofuje ulubiony produkt po 80 latach