Sypnij sodę do pralki i włóż zimową kurtkę. Będzie świeża, puszysta i idealnie czysta
Zimowa kurtka po sezonie w szafie często pachnie stęchlizną, a membrana traci swoją pierwotną elastyczność. Nim wrzucicie ją do pralki z dodatkiem sody, warto sprawdzić, czy ten domowy patent faktycznie działa, czy tylko wydaje się skuteczny.
Zimowa kurtka to jeden z droższych elementów garderoby, dlatego pytanie o to, jak prać ją bezpiecznie, wraca co roku wraz z pierwszymi mrozami. Błędne pranie potrafi nieodwracalnie zniszczyć puch lub membranę, więc zanim sięgniecie po jakikolwiek dodatek do prania, warto wiedzieć, co ten dodatek faktycznie robi z tkaniną.
Co soda oczyszczona robi z zimową kurtką?
Soda rzeczywiście ma sens - skutecznie neutralizuje zapachy wchłonięte przez tkaninę podczas sezonu, zwłaszcza stęchliznę po długim przechowywaniu w szafie czy worku. Dodana do bębna w ilości 2-3 łyżek, obok zwykłego detergentu, działa jak naturalny odświeżacz, nie zastępując przy tym samego proszku czy żelu.
Problem pojawia się tam, gdzie wielu z was spodziewa się po sodzie więcej, niż ona faktycznie daje. Soda nie czyści tłustych plam, nie odnawia impregnacji i, co ważniejsze, w nadmiarze może osłabiać powłokę membrany zabezpieczającą kurtkę przed wodą. Jeśli sypniecie jej więcej niż łyżkę lub dwie ponad normę, ryzykujecie efekt odwrotny do zamierzonego.
Najlepszy sposób prania kurtki zimowej w domu
Zanim kurtka trafi do bębna, sprawdźcie metkę - producenci coraz częściej dopuszczają pranie w pralce, ale przy ściśle określonej temperaturze, zwykle 30 stopni. Zamiast proszku użyjcie detergentu w płynie, bo proszek łatwo zostaje w porach tkaniny i zatyka membranę, ograniczając jej oddychalność.
Do bębna warto wrzucić dwie-trzy piłeczki tenisowe lub specjalne kulki do prania puchu - w trakcie wirowania rozbijają zbite grudki puchu, dzięki czemu kurtka po wyschnięciu nie ma twardych, zbitych fragmentów. Płukanie najlepiej ustawić podwójne, bo resztki detergentu równie mocno jak brud obniżają parametry wodoodporności tkaniny. Płynu zmiękczającego lepiej w ogóle nie używać - osadza się na membranie i trwale pogarsza jej właściwości.
Jak przywrócić puchowi puszystość po praniu
Suszenie to etap, który najczęściej decyduje o końcowym efekcie, częściej niż samo pranie. Kurtkę najlepiej suszyć w suszarce bębnowej na niskiej temperaturze, znów z dodatkiem piłeczek tenisowych - bez nich puch zbija się w grudki i nie odzyskuje już pełnej objętości nawet po kilku dniach wietrzenia.
Jeśli nie macie suszarki, kurtkę należy co godzinę energicznie wytrząsać i rozklepywać ręcznie, żeby puch nie zbił się na stałe w jednym miejscu. Po całkowitym wyschnięciu warto dodatkowo spryskać tkaninę preparatem impregnującym - pranie, nawet to najdelikatniejsze, zawsze osłabia pierwotną warstwę zabezpieczającą przed wilgocią.