Zrób to z naczyniami przed włożeniem do zmywarki. 1 krok jest najważniejszy
Wielu z nas traktuje zmywarkę jak magiczne pudełko, które poradzi sobie z każdym talerzem bez względu na to, jak go włożymy. Tymczasem wystarczy pominąć jeden krok, żeby po skończonym programie wyjąć naczynia matowe, z zaschniętymi resztkami w rowkach albo nieprzyjemnym zapachem. Pokażę wam, co naprawdę warto zrobić, zanim zamkniecie drzwiczki - to kwestia kilku sekund, a różnica jest ogromna.
Producenci reklamują zmywarki jako urządzenia, które poradzą sobie z każdym stopniem zabrudzenia bez pomocy z zewnątrz. W praktyce kuchennej wygląda to inaczej - nawet drogi model potrafi zostawić smugi i osad, jeśli naczynia trafiają do komory przypadkowo, bez żadnego przygotowania.
Największy błąd? Zbyt dokładne mycie przed zmywarką
Spora część osób, zanim włoży talerz do zmywarki, dokładnie spłukuje go pod bieżącą wodą, aż zniknie każdy ślad jedzenia. Wydaje się to logiczne, ale w praktyce działa na niekorzyść - nowoczesne zmywarki mają czujnik zabrudzenia wody, który na podstawie tego, ile resztek spłynęło do zbiornika, dobiera siłę i długość programu.
Jeśli naczynia są już niemal czyste, sensor “myśli”, że do zmywania wystarczy łagodniejszy, krótszy cykl, i właśnie wtedy zostają smugi oraz zaschnięte plamy na brzegach talerzy. Wystarczy zeskrobać widelcem większe resztki jedzenia do kosza na śmieci, bez spłukiwania pod kranem - to jedyne przygotowanie, jakiego zmywarka naprawdę potrzebuje.
Zobacz też: Dodaj do grzybków marynowanych. Będą aksamitne i pełne smaku
Odwróć kubki i talerze, zanim zamkniesz drzwiczki
Drugi częsty nawyk to układanie kubków i miseczek dnem do góry albo w pozycji, w której zbiera się w nich woda po myciu. Po otwarciu zmywarki okazuje się wtedy, że w każdym kubku stoi kałuża, a sztućce leżą stłoczone, przyklejone do siebie w koszyku.
U mnie zasada jest prosta: kubki, szklanki i miski stawiam odwrócone i lekko pod kątem, żeby woda mogła swobodnie spłynąć. Sztućce mieszam - nie wkładam dwóch łyżek blisko siebie, bo wtedy woda nie dociera do przestrzeni między nimi i zostają niedomyte.
Filtr, o którym większość zapomina
Trzeci element to coś, czego w ogóle nie widać na pierwszy rzut oka - siatkowy filtr na dnie komory. To właśnie tam osadzają się tłuszcz i drobne resztki jedzenia, które w czasie mycia krążą w wodzie. Jeśli filtr nie jest regularnie czyszczony, ten sam brud zaczyna osiadać z powrotem na talerzach i szklankach.
Wyjmuję go raz na 2-3 tygodnie przy częstym użytkowaniu zmywarki, płuczę pod ciepłą wodą i delikatnie szoruję starą szczoteczką do zębów. Zajmuje to dosłownie minutę, a naczynia wychodzą zauważalnie czystsze i bez tego lekko stęchłego zapachu, który czasem czuć po otwarciu zmywarki.
Zobacz też: Szybkie naleśniki bez mleka i mąki. Wychodzą cudownie puszyste