Najgorsze siedlisko bakterii w kuchni. Używa każdy, mało kto ma pojęcie
Deski, łyżki i łopatki z drewna kojarzą się z naturalnością i tradycją, więc rzadko kto podejrzewa je o cokolwiek niebezpiecznego. Tymczasem to właśnie drewniane sprzęty, źle czyszczone i suszone, potrafią zbierać więcej bakterii niż plastikowe odpowiedniki.
Wiele osób zakłada, że skoro drewno jest materiałem naturalnym, to z definicji jest też bardziej higieniczne niż tworzywo sztuczne. To przekonanie opiera się na półprawdzie - drewno rzeczywiście ma pewne właściwości ograniczające rozwój drobnoustrojów, ale działają one tylko wtedy, gdy sprzęt jest odpowiednio użytkowany i suszony. W praktyce kuchennej właśnie te dwa elementy najczęściej zawodzą.
Dlaczego drewno tak łatwo staje się siedliskiem bakterii
Powierzchnia drewna, nawet idealnie gładka na pierwszy rzut oka, jest porowata. Pod wpływem noża i codziennego użytkowania w tych porach powstają mikroskopijne rysy i szczeliny, do których wnikają resztki jedzenia, tłuszcz i wilgoć.
Bakterie najlepiej namnażają się właśnie w środowisku ciepłym i wilgotnym - a drewniana deska, odłożona mokra na suszarkę lub do szafki, spełnia oba te warunki przez wiele godzin. Jedna, głęboko zarysowana deska może gromadzić więcej żywych bakterii niż dziesięć plastikowych, jeśli nie jest regularnie dosuszana i dezynfekowana.
Zobacz też: Najlepsze pulpety wychodzą z 1 rodzaju mięsa. Mięciutkie jak chmurka
Deska do krojenia - codzienne ryzyko, o którym mało kto myśli
Największe zagrożenie pojawia się tam, gdzie na tej samej desce kroi się surowe mięso, a później warzywa czy pieczywo bez wcześniejszego umycia. Bakterie z mięsa, takie jak salmonella czy pałeczki E. coli, osiadają w rysach po nożu i mogą przetrwać tam nawet po pobieżnym spłukaniu pod kranem.
Problem narasta z czasem, nie z jednego dnia na drugi. Deska używana codziennie przez kilka lat bez olejowania i bez dezynfekcji staje się siecią mikroszczelin, w których bakterie czują się jak u siebie - i których nie usunie już zwykła gąbka z płynem do naczyń.
Jak dbać o drewniane sprzęty, żeby były bezpieczne
- Osobna deska do mięsa - najlepiej oznaczona kolorem, nacięciem lub innym łatwo rozpoznawalnym, charaktesrystycznym znakiem.
- Mycie od razu po użyciu - gorącą wodą z płynem, nigdy nie odkładaj brudnej deski “na później”.
- Suszenie na sztorc - deska postawiona pionowo wysycha szybciej i równomierniej niż leżąca płasko.
- Dezynfekcja raz na tydzień - przetarcie powierzchni roztworem octu lub przegotowaną wodą z solą, szczególnie po krojeniu surowego mięsa.
- Olejowanie co 2-3 tygodnie - olejem lnianym lub mineralnym, żeby zasklepić drobne pęknięcia, zanim staną się siedliskiem bakterii.
Deskę warto też wymienić, gdy nacięcia są już tak głębokie, że nie znika z nich zapach po umyciu. To sygnał, że żadne czyszczenie już nie pomoże.
Zobacz też: 2 składniki z kuchni i woda. Tak doczyściłam ramy okienne, wyglądają jak nowe