Tak chronię jabłonie przed mrozem i chorobami. W sezonie jabłka zbieram na kilogramy
Wiosną na kilku moich młodych jabłoniach regularnie znajdowałam pionowe pęknięcia kory na pniu, zwykle od strony południowej. Dopiero gdy zaczęłam dopytywać, skąd się biorą, dowiedziałam się, że to nie choroba ani szkodnik, tylko efekt gwałtownych wahań temperatury w słoneczne zimowe dni.
W pogodny, mroźny dzień słońce potrafi nagrzać korę po południowej stronie pnia nawet o kilkanaście stopni powyżej temperatury otoczenia, a po zachodzie słońca ta sama kora w kilka minut spada z powrotem do temperatury mrozu. Taki szok termiczny powoduje pęknięcia, przez które do drzewa łatwo dostają się grzyby i szkodniki.
Dlaczego młode drzewka są najbardziej narażone
Grubsza, starsza kora dojrzałych drzew lepiej izoluje warstwy pod spodem i wolniej reaguje na zmiany temperatury na powierzchni. Młode drzewka, zwłaszcza te posadzone w ciągu ostatnich trzech-czterech lat, mają cienką, jeszcze nieutwardzoną korę, która nagrzewa się i stygnie niemal razem z powietrzem.
Najbardziej zagrożone są drzewka rosnące w otwartej przestrzeni, bez osłony od ściany budynku czy innych drzew, oraz te posadzone od strony południowej lub południowo-zachodniej ogrodu, gdzie nasłonecznienie zimą jest najsilniejsze.
Zobacz też: Promocja miesiąca, kultowe garnki w Biedronce 200 zł taniej. Dorzucają też czajnik za 1 zł
Jak owijam pień krok po kroku
Używam białej włókniny ogrodniczej albo specjalnej osłony z juty, nigdy czarnej folii, bo ciemny kolor dodatkowo pochłania ciepło słoneczne i pogłębia problem zamiast go rozwiązywać. Pień owijam spiralnie od samego dołu, tuż przy ziemi, aż do wysokości pierwszych konarów, zachodząc każdym kolejnym zwojem na poprzedni na około 5 centymetrów, żeby nie zostawić odsłoniętych pasków kory.
Osłonę mocuję sznurkiem jutowym w kilku miejscach, na tyle luźno, żeby nie wrzynała się w rosnący pień, ale wystarczająco ciasno, żeby nie zsunęła się przy silniejszym wietrze. Całość zdejmuję dopiero, gdy minie ryzyko ostrych mrozów, zwykle na przełomie marca i kwietnia.
Dodatkowa ochrona dla najmłodszych sadzonek
Jednoroczne sadzonki dodatkowo zabezpieczam kopczykiem ziemi usypanym wokół podstawy pnia na wysokość około 15-20 centymetrów - chroni on nie tylko korę, ale też delikatne miejsce szczepienia, które jest najbardziej wrażliwe na mróz. Kopczyk rozgarniam wiosną, gdy tylko ziemia przestanie zamarzać na noc.
To właśnie odpowiednia ochrona jabłoni przed pękaniem kory, a tym samym chorobami i szkodnikami, przyczynia się do obfitego owocowania w kolejnym sezonie. Zdrowe i silne drzewka to gwarancja bardzo dużych zbiorów.
Zobacz też: Złap za folię aluminiową i zrób to z nożyczkami. Zaczną ciąć 10 razy lepiej