Sadzę właśnie teraz i podlewam nawozem z banana. Zwartnica zakwitnie idealnie w Wigilię
Zwartnica, czyli roślina, którą większość z nas błędnie nazywa amarylisem, to jedna z nielicznych ozdób, które naprawdę można zaplanować na konkretny dzień w roku. Cała sztuka polega na dobrym wyczuciu terminu sadzenia cebuli i odrobinie cierpliwości przez kilka tygodni. U mnie w tym roku znowu się udało i okazałe kwiaty stanęły na stole dokładnie na Wigilię.
Pierwszy raz sadziłem zwartnicę kilka lat temu, kierując się wyłącznie instrukcją na opakowaniu, która mówiła tylko “zakwitnie zimą” bez żadnej konkretnej daty. Efekt był taki, że roślina zakwitła w styczniu, długo po świętach. Dopiero gdy zacząłem liczyć czas wstecz od Wigilii, nauczyłem się trafiać dokładnie w termin, i to tym sposobem dziś się z wami podzielę.
Kiedy posadzić cebulę, żeby zakwitła na święta
Cebulę zwartnicy sadzę najpóźniej w pierwszych dniach listopada, choć najlepiej zrobić to już pod koniec października. Od tego momentu roślina potrzebuje mniej więcej ośmiu tygodni, żeby przejść całą drogę od uśpionej cebuli do rozkwitniętych kwiatów, więc każdy tydzień zwłoki przesuwa kwitnienie poza święta.
Pierwsze oznaki życia, czyli widoczny pęd wystający z cebuli, pojawiają się zwykle na początku grudnia. W połowie miesiąca na szczycie pędu widać już wyraźne pąki, a same kwiaty rozwijają się w ostatnim tygodniu grudnia, jeśli temperatura w pomieszczeniu nie jest zbyt wysoka. Sadząc więc cebulę w pierwszym tygodniu listopada, masz realną szansę na kwiaty gotowe dokładnie na Wigilię.
Zobacz też: Syrop do kawy robię bez grama cukru. Smakuje jak z kawiarni, a nie podnosi cukru
Domowy nawóz z kuchni, który wspiera kwitnienie
Woda ze skórki banana to mój podstawowy nawóz dla zwartnicy, bo skórka jest bogata w potas, fosfor, wapń i magnez, czyli dokładnie te składniki, których roślina potrzebuje w okresie wykształcania pąków i kwitnienia. Potas i fosfor odpowiadają za tworzenie się kwiatów, więc efekt tego nawozu widać dosłownie na pędzie kwiatowym, a nie tylko na liściach.
Przygotowanie zajmuje chwilę: skórkę z jednego banana wrzucam do litra wody i zostawiam na 2-3 dni w temperaturze pokojowej. Gdy woda lekko zmętnieje, przecedzam ją i podlewam nią zwartnicę zamiast zwykłej wody, mniej więcej raz na dwa tygodnie, zaczynając od momentu, gdy pęd kwiatowy jest już dobrze widoczny. Wcześniej, zanim pęd się pokaże, nawożenia nie stosuję w ogóle, bo roślina skupia się wtedy na samym wzroście, a nie na kwitnieniu.
Jak podlewać i gdzie postawić zwartnicę
Zaraz po posadzeniu podlewam cebulę oszczędnie, nie częściej niż raz na cztery dni, i bardzo uważam, żeby nie zalać samej cebuli, tylko ziemię wokół niej. Kolejne podlewanie robię dopiero wtedy, gdy pęd wyrośnie na około 10 centymetrów, a potem stopniowo zwiększam częstotliwość w miarę jak roślina rośnie.
Doniczkę stawiam w jasnym miejscu, ale bez bezpośredniego słońca, najlepiej na parapecie wystawionym na wschód lub zachód. W okresie kwitnienia temperatura w pokoju nie powinna przekraczać 18 stopni, a najlepiej, żeby wynosiła 16-17 stopni - w chłodniejszym pomieszczeniu kwiaty są intensywniej wybarwione i utrzymują się znacznie dłużej, dlatego trzymam roślinę z dala od grzejnika.
Jeśli zasadzisz cebulę w pierwszym tygodniu listopada i będziesz trzymać się tego rytmu podlewania, kwiaty powinny być gotowe dokładnie na czas. Pilnuj tylko temperatury, bo to ona, obok terminu sadzenia, najbardziej decyduje o tym, czy zdążysz na Wigilię.
Zobacz też: Odtykam zlew bez octu, sody, mydła i kwasku cytrynowego. To jest 2x lepsze