Pochłania prądu tyle, co 195 lodówek. W kuchni ma każdy
Piekarnik od lat ma łatkę największego energożercy w kuchni, a tymczasem to płyta indukcyjna realnie generuje wyższe rachunki. Konkretne liczby z analiz PGNiG nie zostawiają wątpliwości.
Płyta indukcyjna. Ile to naprawdę kWh?
Płyta indukcyjna zużywa rocznie średnio 748 kWh energii. Dla porównania piekarnik to około 496 kWh rocznie, a lodówka - mimo że pracuje non stop przez całą dobę - jedynie 270 kWh.
To oznacza, że sama płyta "zjada" rocznie tyle prądu, co prawie trzy lodówki pracujące bez przerwy przez cały rok. W porównaniu do piekarnika jest to z kolei niemal półtora razy więcej energii.
Zobacz też: Nie żyje Siostra Anastazja. Autorka kultowych przepisów miała 76 lat
Płyta indukcyjna kontra lodówki
Piekarnik o mocy 2500 W w trakcie jednego cyklu pobiera tyle prądu, ile w tym samym momencie pobrałoby około 65 lodówek włączonych jednocześnie. Z tego wynika, że pojedyncza lodówka w trakcie chłodzenia pobiera niecałe 40 W.
Z naszych obliczeń wynika, że idąc tym samym tropem, jedno pole grzewcze płyty indukcyjnej o typowej mocy 1800 W odpowiada chwilowemu poborowi prądu niemal 50 lodówek naraz. Z naszych obliczeń wynika też, że przy włączeniu wszystkich czterech pól na pełnej mocy, czyli około 7500 W, byłby to odpowiednik pracy blisko 195 lodówek w tym samym momencie.
Płyta kontra piekarnik
Piekarnik przegrywa z płytą już w rocznym rozrachunku, mimo że jednorazowo potrafi pobrać więcej mocy. Płyta wygrywa, bo używam jej częściej i krócej, za to niemal codziennie, a krótkie, intensywne cykle szybko się sumują.
Największą różnicę robi liczba używanych jednocześnie pól i czas gotowania, dlatego ograniczenie mocy i gotowanie pod przykryciem realnie obniża roczny rachunek, bez rezygnowania z codziennego gotowania.
Zobacz też: To ciasto z każdym dniem jest coraz lepsze. Długo wytrzymuje poza lodówką