Karpia na wigilię będzie mniej. Ceny mogą skoczyć nawet o 20 procent
W polskich stawach ruszyły już tegoroczne żniwa karpia, czyli odłowy przed Bożym Narodzeniem. Branża mówi wprost, ryb będzie mniej niż rok temu, a na metce zobaczymy wyższe kwoty. Sprawdziłem, o ile dokładnie może podrożeć karp i co stoi za tą podwyżką.
Odłowy trwają od października do końca listopada. Ryby trafiają wtedy z dużych stawów produkcyjnych do mniejszych zbiorników, gdzie czekają na dystrybucję do sklepów. Do Wigilii zostało jeszcze około 2,5 miesiąca, ale to właśnie teraz decyduje się, ile karpia znajdzie się na półkach i w jakiej cenie.
O ile podrożeje karpia w tym roku?
Organizacja Producentów Polski Karp szacuje, że krajowa produkcja będzie niższa niż rok wcześniej. Tomasz Siwiec, wiceprezes organizacji, mówi wprost: „szacujemy wzrost na poziomie 10-20% względem ubiegłego roku”, zastrzegając, że to na razie tylko prognoza.
Za podwyżką stoją rosnące koszty produkcji i transportu, a te nie biorą się znikąd. Hodowcy od lat zmagają się z coraz trudniejszymi warunkami prowadzenia gospodarki stawowej, a sezon 2026 nie był tu wyjątkiem.
Dlaczego karpia będzie mniej
Największym problemem jest woda, a dokładnie jej niedobór. Pogarszająca się z roku na rok sytuacja hydrologiczna w Polsce to dziś jedno z głównych wyzwań dla hodowców karpia, obok presji ze strony zwierząt rybożernych i konkurencji tańszych ryb z importu.
Mimo trudności większość gospodarstw rybackich w Polsce to firmy rodzinne przekazywane z pokolenia na pokolenie, co według branży motywuje do szukania rozwiązań zamiast rezygnacji z hodowli. Organizacja zapewnia, że mimo spadku produkcji karpia na wigilijnych stołach nie powinno zabraknąć.
Gdzie Polacy najczęściej kupują karpia
Z badania przeprowadzonego przez organizację wynika, że 66% ankietowanych wskazało karpia jako najczęściej wybieraną rybę świąteczną, przy czym popularność rośnie z wiekiem, od 60% w grupie 18-29 lat do aż 76% wśród osób po sześćdziesiątce.
Wśród tych, którzy kupują karpia samodzielnie, najchętniej wybierana jest ryba już wstępnie przygotowana, patroszona lub tusza luzem (19% wskazań). Jeśli chodzi o miejsce zakupu, przoduje dyskont (27%), tuż za nim sklep rybny (20%) i zakup bezpośrednio w gospodarstwie (15%). Po raz pierwszy w badaniu pojawiły się też zakupy online, na razie z wynikiem 2%.
Ceny poznamy dokładnie dopiero bliżej świąt, ale jedno jest pewne. Karpia warto zarezerwować wcześniej, zanim odłowy się skończą, a popyt zrobi swoje.