Ziemniaki przechowuję tylko tak. Trzymają miesiącami, nie kiełkują
Ziemniaki potrafią szybko wypuścić kiełki, stracić jędrność i pokryć się zielonymi plamami. Dlatego podczas przechowywania szczególną uwagę zwracam na temperaturę, dostęp światła i odpowiednią wentylację. Popularnym patentem jest także umieszczenie jednego jabłka wśród ziemniaków. Nie daje ono jednak gwarancji zahamowania kiełkowania. Najważniejsze pozostają właściwe warunki, które pozwalają przechowywać zdrowe bulwy nawet przez kilka miesięcy.
Najczęściej kupuję ziemniaki w większych ilościach, szczególnie jesienią. Nie trzymam ich jednak w plastikowych reklamówkach ani obok kaloryfera. Zbyt wysoka temperatura sprzyja kiełkowaniu, a wilgoć może przyspieszać psucie. Chłodne i ciemne pomieszczenie sprawdza się znacznie lepiej niż szafka przy piekarniku.
Gdzie najlepiej przechowywać ziemniaki?
Do długiego przechowywania najlepiej nadaje się ciemna, przewiewna piwnica lub spiżarnia. Dobrze, jeśli temperatura utrzymuje się w granicach około 7-10 stopni Celsjusza. Bulwy przeznaczone do jedzenia nie powinny być narażone na mróz ani bezpośrednie światło słoneczne.
Zamiast foliowej torby wybieram drewnianą skrzynkę, papierowy worek lub przewiewny koszyk. Nie myję ziemniaków przed schowaniem, ponieważ pozostała na nich wilgoć może sprzyjać rozwojowi pleśni. Usuwam natomiast wszystkie uszkodzone i miękkie egzemplarze.
Zobacz też: Posiekaj i wrzuć do beczki. Tak robi się kiszoną kapustę od setek lat
Czy jabłko naprawdę zapobiega kiełkowaniu ziemniaków?
Jednym z popularnych domowych trików jest włożenie 1 jabłka do pojemnika z ziemniakami. Owoce wydzielają etylen, czyli naturalny gaz roślinny wpływający na procesy dojrzewania i wzrostu.
Wpływ etylenu na kiełkowanie ziemniaków zależy jednak od jego stężenia, czasu działania i warunków przechowywania. Jedno jabłko nie gwarantuje świeżości przez 5 miesięcy, a dojrzewający owoc może zacząć gnić. Dlatego nie traktuję tego sposobu jako zamiennika odpowiedniej temperatury i wentylacji.
Jak rozpoznać ziemniaki, których lepiej nie jeść?
Zapasy najlepiej kontrolować przynajmniej raz na 7 dni. Ziemniaki należy obejrzeć, sprawdzić ich twardość i usunąć bulwy z oznakami pleśni lub gnicia. Pojedyncze niewielkie kiełki na jędrnych ziemniakach można dokładnie usunąć.
Szczególną ostrożność trzeba zachować przy zielonych, silnie skiełkowanych i pomarszczonych bulwach. Mogą zawierać podwyższone ilości naturalnych glikoalkaloidów, między innymi solaniny. Takich ziemniaków lepiej nie wykorzystywać do gotowania. Nawet długie gotowanie nie zapewnia całkowitego usunięcia tych związków.
Zobacz też: Co zrobić z pigwy? Te patenty nigdy cię nie zawiodą