Zalewam liście laurowe i piję. Ten napar powinien dostać medal, co za ulga
Liść laurowy zwykle ląduje w zupie, a po obiedzie w koszu. W internecie coraz częściej trafia do kubka jako napar na cukier, stawy i odchudzanie. Sprawdziłem, co o tym wiadomo, jak go bezpiecznie zaparzyć i kiedy lepiej odpuścić.
Wiele osób jest przekonanych, że napar z liścia laurowego „obniża cukier" i „oczyszcza organizm". Takie obietnice krążą od lat, a jedna z nich opiera się na małym badaniu z 2009 roku. Zanim zaczniesz parzyć, warto wiedzieć, co ono faktycznie pokazało.
Na co pomaga napar z liści laurowych?
W ziołolecznictwie napar stosuje się przy uczuciu ciężkości po posiłku i łagodnej niestrawności, a lista tradycyjnych zastosowań jest długa: od przeziębienia po bóle reumatyczne. Problem w tym, że większość badań dotyczy skoncentrowanych ekstraktów, komórek lub zwierząt, a nie kubka naparu.
Najgłośniejsze badanie objęło 40 osób z cukrzycą typu 2, które przez 30 dni dostawały 1, 2 lub 3 g sproszkowanych liści w kapsułkach albo placebo. Glukoza spadła w nim o 21-26 proc. To jednak niewielka grupa (10 osób na dawkę) i kapsułki z proszkiem, a nie napar. Dlatego napar nie jest lekiem na cukrzycę ani na stawy.
Zobacz też: Nigdy nie łącz z jogurtem. Fermentuje i gnije w jelitach
Jak robię napar z liści laurowych?
Potrzebujesz 2-3 suchych liści laurowych (ok. 1 g) i szklanki wody. Kupuj liście przeznaczone do kuchni, z wyraźnym zapachem. Zrobisz to tak:
- Pokrusz liście w palcach na mniejsze kawałki, żeby oddały więcej olejków.
- Zalej 250 ml wrzątku i przykryj talerzykiem, żeby olejki eteryczne nie uciekły z parą.
- Odstaw na 15 minut.
- Przecedź przez drobne sitko, żeby w kubku nie zostały twarde kawałki liści.
Pij ciepły, małymi łykami, najlepiej 1 szklankę dziennie po posiłku. W poradnikach zielarskich kurację ogranicza się do 3-5 dni, więc nie pij go tygodniami. Te same poradniki podają większe ilości, do 5 g suszu na szklankę, ale na początek zacznij od mniejszej porcji.
Kto powinien uważać
Najważniejsza zasada: nigdy nie połykaj kawałków liści. Liść laurowy nie mięknie nawet po długim gotowaniu, ma ostre brzegi i może utknąć w gardle, a opisano też przypadki uszkodzenia jelit. Dlatego napar zawsze przecedzaj. Uważaj też na pomyłkę: laurowiśnia z żywopłotów ma podobne liście, ale jest trująca. Parz tylko liście ze sklepu albo z własnego wawrzynu szlachetnego, który nie był pryskany chemią.
W ilościach kuchennych liść laurowy jest uznawany za bezpieczny, ale codzienny napar to co innego. Osoby z cukrzycą, które biorą leki obniżające cukier, powinny zapytać lekarza, bo liść może dodatkowo obniżać poziom glukozy. Napar odradza się kobietom w ciąży i dzieciom, a jeśli przyjmujesz leki na stałe, skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.