Jesienią używam go zamiast masła. Zbija cholesterol, wzmacnia wątrobę i chroni od grypy
Ma masłową konsystencję i wyjątkowy, słodkawy smak z nutami octu balsamicznego, suszonej śliwki i umami. Doskonale sprawdza się w kuchni, a przy okazji wzmacnia odporność, skraca czas przeziębienia i chroni przed miażdżycą. Jego kremowa konsystencja pozwala korzystać z niego jak z masła - wystarczy rozsmarować na kromce pieczywa i cieszyć się pysznym smakiem.
Czarny czosnek, bo o nim mowa, jest niedoceniany w polskiej kuchni. Szkoda bo działa na nasz organizm lepiej, niż tradycyjna odmiana warzywa.
Czarny czosnek jest niedoceniany w polskiej kuchni
Czarny czosnek jest niedoceniany w polskiej kuchni, a szkoda. W przeciwieństwie do białego czosnku, jest łagodny dla żołądka. Działa jak naturalny antybiotyk, chroni przed miażdżycą i regeneruje wątrobę.
Czarny czosnek możemy jeść na surowo. Możemy go również upiec i przygotować genialną pastę do pieczywa. Możemy dodać go do obiadu, tak, jak klasyczny czosnek. Opcji jest mnóstwo.
Zobacz też: Niszczy mózg i serce, jest gorszy od cukru. Polacy nałogowo sypią do kawy
Czarny czosnek. Naturalne lekarstwo
Czarny czosnek to bogactwo silnych antyoksydantów, które zmniejszają przewlekłe stany zapalne i wykazują działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwwirusowe, stymulując tym samym cały układ immunologiczny.
Związki te nie tylko wzmacniają odporność w sezonie jesienno- zimowym, ale i skracają czas trwania infekcji i łagodzą jej objawy. Jesienią i zimą warto więc jeść 1-2 ząbki czarnego czosnku codziennie.
Czarny czosnek chroni przed miażdżycą i dba o wątrobę
Zawarte w czarnym czosnku związki skutecznie pomagają obniżyć poziom złego cholesterolu i trójglicerydów. Regulują tym samym ciśnienie krwi i chronią naczynia krwionośne przed odkładaniem się blaszek miażdżycowych.
Czarny czosnek jest łagodny dla żołądka, nie powoduje podrażnień i wspiera naturalną florę bakteryjną jelit. Dodatkowo wspiera regenerację wątroby i pomaga w regulacji poziomu glukozy we krwi.
Zobacz też: Zalewam liście laurowe wrzątkiem i psikam po włosach. Na łupież nie ma nic lepszego
