Znika z półek Dino w 2 godziny po otwarciu sklepów. Daje ulgę dla jelit i serca
W chłodziarkach sieci Dino stoi mały bestseller ostatnich tygodni - sok z kiszonych buraków marki Smak Natury. Butelka 300 ml kosztuje 3,15 zł, czyli mniej niż niejeden bilet na autobus. Mimo niskiej ceny na wielu marketach potrafi zniknąć z półki, zanim skończy się cała dostawa. Powód jest prosty - to nie tylko tania kiszonka, ale i naturalny probiotyk.
Zauważyłem go przypadkiem, mijając chłodnię z nabiałem, gdzie normalnie stoją jogurty i maślanki. Wróciłem po niego dwa dni później i na półce zostało zaledwie kilka sztuk. Sprawdziłem więc, ile faktycznie kosztuje ten sok i co sprawia, że klienci Dino sięgają po niego tak chętnie.
Cena, która robi różnicę
Za 300 ml zapłacisz w Dino 3,15 zł, czyli 10,50 zł za litr. To efekt obniżki - jeszcze niedawno butelka kosztowała 3,99 zł, a najniższa cena z ostatnich 30 dni przed tą obniżką wynosiła 3,19 zł. Aktualna cena jest więc niższa nawet od tamtego dołka.
Sok stoi w części chłodzonej sklepu, trzeba go więc szukać przy nabiale, a nie wśród soków owocowych na suchym regale. Przy tej cenie łatwo wrzucić go do koszyka niemal odruchowo, obok jogurtu czy maślanki - i to prawdopodobnie jeden z powodów, dla których sprzedaje się tak szybko.
Dlatego znika z półek najszybciej
Kiszonki wracają ostatnio do łask - po ogórkach i kapuście przyszła kolej na buraki. Mała, poręczna butelka to format, po który sięga się impulsywnie, przy okazji codziennych zakupów, a nie tylko wtedy, gdy ktoś świadomie planuje kurację oczyszczającą.
Z rozmów przy kasie wynika, że część klientów kupuje od razu po kilka sztuk, żeby starczyło na dłużej - stąd puste miejsca na półce już w połowie tygodnia. Niska cena w połączeniu z modą na fermentowaną żywność robi swoje.
Efekt widoczny nie tylko na jelitach
Sok z kiszonych buraków powstaje w procesie fermentacji mlekowej, dokładnie tak samo jak ogórki czy kapusta kiszona. Dzięki temu zawiera naturalne bakterie kwasu mlekowego, które wspierają florę bakteryjną jelit - to jeden z powodów, dla których dietetycy często polecają go po antybiotykoterapii, żeby pomóc odbudować mikroflorę.
To jednak nie wszystko. Buraki są bogate w żelazo, potas i kwas foliowy, więc sok wspiera też pracę układu krwionośnego i może pomóc w profilaktyce niedoborów żelaza. Zawarte w nim betalainy działają jak naturalne antyoksydanty, a sam proces kiszenia dodatkowo podnosi zawartość witaminy C w porównaniu ze świeżym sokiem z buraka.
Butelka trzyma się w lodówce kilka tygodni, więc zapas na dłużej ma sens. Jeśli chcecie spróbować, szukajcie jej przy nabiale, nie wśród soków - i liczcie się z tym, że przy kolejnych zakupach może jej już nie być.