Dorwałem w Biedronce za 5,99 zł. Kupiłem 10 sztuk, największy hicik na moim balkonie
Wrzosy wróciły do Kwiaciarni Biedronki i, jak co roku o tej porze, znikają z półek błyskawicznie. Ja kupuję je od kilku sezonów i mój zawsze kwitnie długo, bo pilnuję jednej rzeczy, którą łatwo zbagatelizować przy zakupie pod wpływem impulsu. Odpowiedź jest prosta, ale bez niej roślina zwiędnie znacznie szybciej, niż powinna.
Wrzos wygląda efektownie na sklepowej półce i wydaje się niewymagający, co usypia czujność. W rzeczywistości ma jeden warunek, którego nie wolno zignorować, i to on decyduje, czy kwiat przetrwa do pierwszych przymrozków, czy zwiędnie po dwóch tygodniach.
Dlaczego akurat teraz warto go kupić?
Wrzesień to naturalny szczyt sezonu dla wrzosu, bo roślina kwitnie od sierpnia do listopada i jest odporna na spore mrozy, więc spokojnie zostaje na balkonie czy w ogrodzie aż do zimy. W przeciwieństwie do letnich kwiatów, które trzeba chować przy pierwszym chłodniejszym poranku, wrzos znosi to bez problemu.
W Biedronce znajdziesz teraz dwie wersje: zwykły wrzos doniczkowy w cenie 5,99 zł za sztukę, w doniczce o średnicy 11 cm, oraz odmianę Skyline za 11,99 zł, w doniczce 12 cm, o bardziej wybarwionych, intensywnych kwiatostanach. Oferta trwa do 5 września, więc lepiej nie zwlekać do ostatniego dnia.
Kwaśna ziemia, czyli warunek, który decyduje o wszystkim
Wrzos naturalnie rośnie na wrzosowiskach, w kwaśnej, ubogiej glebie, i w takiej właśnie ziemi czuje się najlepiej, w odróżnieniu od większości roślin doniczkowych lubiących ziemię obojętną. Jeśli posadzisz go w zwykłym, uniwersalnym podłożu ogrodowym albo, co gorsza, będziesz podlewać twardą wodą z kranu pełną wapnia, korzenie zaczną go dusić, a kwiaty opadną w kilka tygodni.
Ja zawsze sadzę wrzosy w podłożu torfowym, przeznaczonym do roślin kwasolubnych, dokładnie takim samym, jakiego używa się do azalii czy borówki. Do podlewania używam wody deszczowej, bo w większości polskich miast woda z kranu jest twarda i z czasem odkwasza podłoże, a jeśli deszczówki nie mam, sięgam po zwykłą kranówkę, tylko rzadziej i w mniejszej ilości.
Stanowisko i pielęgnacja bez komplikacji
Wrzos najlepiej znosi pełne słońce, choć w lekkim półcieniu też sobie poradzi, tylko kwitnienie będzie odrobinę słabsze. Podlewam regularnie, ale bez zalewania, bo stojąca woda w doniczce szkodzi mu równie mocno jak susza.
Przycinam wrzos dopiero wiosną, nigdy zaraz po przekwitnięciu, bo nieprzycięte, dłuższe pędy lepiej chronią roślinę przed mrozem. Wiosenne cięcie tuż nad zdrewniałą częścią pędów sprawia, że latem wrzos odbija gęściej i jesienią kwitnie obficiej.
Kupując, sprawdź jeszcze jedną rzecz: wybieraj rośliny z większością pąków wciąż zamkniętych, a nie w pełni rozkwitniętych. Takie kwitną w donicy znacznie dłużej, bo dopiero zaczynają swój cykl, zamiast go kończyć na sklepowej półce.