Lepsza niż łosoś, a do tego polska. Ta ryba jest przecudowna
Łosoś nie musi być jedynym królem rybnych talerzy. W polskich jeziorach i stawach kryje się karaś – niepozorna, ale wartościowa ryba, którą dietetycy coraz częściej stawiają wyżej niż skandynawskiego klasyka. Sprawdź, co ją wyróżnia, jakie ma ograniczenia i jak przygotować ją najlepiej.
Karaś – powrót zapomnianej ryby
Przez lata karaś pozostawał w cieniu łososia, karpia czy dorady. Tymczasem wędkarze od dawna cenią go za delikatne mięso i subtelny, słodkawy aromat. Wraz z rosnącym zainteresowaniem lokalnymi produktami, ta ryba wraca do łask jako lekka propozycja na obiad lub kolację, również po treningu.
Mięso karasia zachowuje jędrność podczas pieczenia, smażenia i duszenia. To słodkowodny kuzyn karpia, który dorasta w czystych strumieniach i stawach – dzięki temu trafia na stół bez długiego transportu i konieczności intensywnej hodowli.

Lekki i odżywczy
Sto gramów surowego karasia to zaledwie 90 kcal – prawie dwa razy mniej niż łosoś. W tej porcji znajduje się aż 17 gramów łatwo przyswajalnego białka oraz cenne mikroelementy: selen, fosfor i potas. To sprawia, że karaś świetnie sprawdza się w diecie odchudzającej i regeneracyjnej.
Atutem jest także jego lokalne pochodzenie. Karaś trafia z pobliskich łowisk i nie wymaga karmienia paszami z importu. Jako gatunek odporny na warunki środowiskowe zapewnia stabilne źródło świeżej ryby przez cały rok.
Mało tłuszczu, sporo ości
Choć karaś ma wiele zalet, nie jest pozbawiony wad. Jego mięso zawiera znacznie mniej kwasów omega-3 niż tłusty łosoś, a drobne ości mogą zniechęcać mniej doświadczonych konsumentów. Ważne też, by wybierać ryby z czystych akwenów – tylko wtedy unikniemy ryzyka zanieczyszczeń metalami ciężkimi.
Dietetycy zalecają spożywanie karasia raz–dwa razy w tygodniu, uzupełniając dietę w omega-3 dzięki sardynkom lub makreli. Taka rotacja pozwala cieszyć się zaletami chudych ryb bez rezygnacji z tłuszczów wspierających zdrowie serca.
Jak kupować i przyrządzać karasia
Wybieraj ryby o przejrzystych oczach, sprężystym mięsie i neutralnym zapachu. Przed obróbką natnij skórę co centymetr – to pomoże w wytopieniu resztek tłuszczu i nada chrupkość. Marynata z natki pietruszki, czosnku i cytryny podkreśli delikatność mięsa.
Smaż karasia na średnim ogniu przez około 6 minut z każdej strony lub piecz 10 minut w 200°C, aż mięso będzie łatwo odchodzić od ości. Porcja dostarczy tyle samo białka co łosoś, ale z nawet trzykrotnie mniejszą zawartością tłuszczu – co szczególnie docenią osoby aktywne i dbające o sylwetkę.
