Sieję w sierpniu. Zbieram pyszne warzywa jeszcze jesienią
Z końcem lata zawsze ogarnia mnie smutek, że za chwilę skończą się świeże rodzime warzywa. Na szczęście niedawno odkryłem, że mogę zasiać na przykład rzodkiewkę, aby cieszyć się - nawet jesienią - smakiem świeżych warzyw z własnego ogródka. Oto jak to robię.
Można pomyśleć, że sierpień nie jest miesiącem do siania. Koniec lata i wakacji kojarzy się raczej z przygotowaniem ogrodu do zimowego snu. Na szczęście, bo jestem przekonany, że takich jak ja jest więcej, to bardzo mylne spojrzenie.
Co najlepiej zasiać w sierpniu?
Sprawdzą się wszystkie te warzywa, które swój okres wegetacyjny mają krótki. Chodzi o to, aby plon mógł się pojawić jeszcze przed pierwszymi jesiennymi przymrozkami.
Osobiście testowałem wysiewanie rzodkiewki, kopru ogrodowego, roszponki, szpinaku oraz buraka liściowego. Słyszałem, że dobrze radzą sobie również sałata masłowa oraz endywia - te jednak należy posadzić z rozsad.
Zobacz też: Spróbowałam na testy kotlety schabowe po grecku. W życiu nie jadłam lepszych

Dlaczego sieję je w sierpniu?
Odpowiedź jest prosta i krótką: bo mogę. Efekt jest zaskakująco duży, a przedłużenie lata, choćby o kilka tygodni, jest dla mnie bardzo cenne.
Rzodkiewka siana w sierpniu nie idzie w pędy kwiatostanowe i jest gotowa do zbiorów już w 40-50 dni. Szpinak z kolei najlepiej kiełkuje w moim ogrodzie wtedy, kiedy nie ma upałów. Roszponka natomiast jest tak wytrzymała, że zdarzało mi się zbierać ją nawet spod pierwszych śniegów.
Mam tylko jedno ważne zastrzeżenie dotyczące buraków. Uważajcie z nawozami azotowymi. Inaczej w liściach będzie przesyt azotanów, co w dłuższym rozrachunku może się skończyć źle dla zdrowia.
Kiedy i co siać w sierpniu?
Najłatwiejsze są rzodkiewka, rukola oraz roszponka. Te dadzą plon szybko i przetrwają pierwsze wrześniowe niższe temperatury. Tak jak wspominałem wcześniej, roszponka będzie najlepszym typem, jeśli zdecydujesz się na sianie nawet za tydzień pod koniec sierpnia - zwyczajnie przetrwa przymrozki.
Co do kopru i szpinaku, możesz spróbować zaryzykować, tak jak ja, i wysiać je w drugiej połowie miesiąca. Trzeba się jednak liczyć z tym, że plony nie będą zbyt obfite, a pierwsze chłody doszczętnie je zniszczą. Mam na tyle dużą słabość do zapachu kopru i świeżego szpinaku z masłem, że próbuję i liczę na to, iż lato zostanie z nami nieco dłużej.
Zobacz też: Do pomidorowej wrzuca wielu, a to najgorszy dodatek. Staje się paskudna
