Zbliża się koniec zmiany czasu. Tego dnia odstaw kawę
W nocy z 25 na 26 października 2026 roku znów przestawimy zegarki - z trzeciej na drugą w nocy. Może się jednak okazać, że to jeden z ostatnich takich weekendów, bo w Sejmie leży projekt ustawy, który miałby znieść zmianę czasu na dobre. Do tego czasu zostaje nam radzić sobie z rozregulowanym rytmem dobowym - i tu okazuje się, że kilka codziennych nawyków żywieniowych potrafi ten proces znacznie wydłużyć.
Sam przez lata nie kojarzyłem zmiany czasu z tym, co jem i piję - traktowałem to wyłącznie jako kwestię snu. Okazuje się, że to błąd. Sprawdziłem, czego lepiej unikać w dniach około zmiany czasu, żeby organizm szybciej złapał nowy rytm.
Czy to już ostatnia taka noc? Projekt ustawy w Sejmie
Najbliższa zmiana czasu - z letniego na zimowy - nastąpi w nocy z 25 na 26 października 2026 roku. O godzinie 3:00 przestawimy zegarki na 2:00. Zasady na lata 2022-2026 reguluje rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z marca 2022 roku, ale to niekoniecznie koniec tematu.
W kwietniu 2025 roku PSL - Trzecia Droga złożyło w Sejmie projekt ustawy, który zakłada wprowadzenie na stałe czasu letniego. Projekt czeka obecnie na trzecie czytanie w Komisji Gospodarki i Rozwoju, bez wyznaczonego terminu. Podobne dyskusje trwają w Unii Europejskiej od 2018 roku, kiedy to 84 procent z 4,6 miliona ankietowanych obywateli opowiedziało się za zniesieniem zmian czasu - Komisja Europejska zaleciła jednak utrzymanie obecnych zasad co najmniej do końca 2026 roku.
Zobacz też: Najlepsza oliwa w Biedronce. Nawet Lidl nie ma tak dobrej
Czego nie pić po południu, żeby łatwiej się dostosować?
Podwójne espresso wypite 3 godziny przed snem potrafi cofnąć zegar biologiczny i opóźnić wieczorny wzrost melatoniny o około 40 minut - pokazały to badania publikowane w "Science Translational Medicine". W połączeniu z jasnym, sztucznym światłem (a więc typowym wieczorem przy ekranie) opóźnienie może sięgać nawet dwóch godzin. W dniach adaptacji do nowego czasu to różnica, która realnie utrudnia zaśnięcie o właściwej porze.
Podobnie działa alkohol - osłabia sygnał melatoniny i fragmentuje architekturę snu, przez co budzimy się w nocy częściej, nawet jeśli samo zasypianie idzie szybciej. Efekt to gorsza koncentracja, większa drażliwość i trudniejsza regulacja apetytu następnego dnia - dokładnie to, czego chcemy uniknąć zaraz po zmianie czasu. Ja w tym okresie po prostu przestawiam się na wodę i herbatę ziołową po godzinie 15:00.

Czego nie jeść wieczorem w dniach adaptacji?
Ciężkostrawne, tłuste kolacje obciążają żołądek i mogą wywołać zgagę, wzdęcia albo uczucie ciężkości, które utrudnia zaśnięcie - to samo dotyczy zbyt obfitych porcji zjedzonych tuż przed snem. W dniach, gdy organizm i tak przestawia się na nowy rytm, lepiej sprawdza się lżejszy posiłek oparty na białku i warzywach niż smażone czy mocno przetworzone jedzenie.
Warto też ograniczyć wieczorem cukier i produkty o wysokim indeksie glikemicznym - słodycze, białe pieczywo, słodzone napoje. Powodują one gwałtowne wahania poziomu glukozy we krwi, co przekłada się na gorsze samopoczucie i większą drażliwość następnego dnia. Unikać warto też przypadkowych, mocno przesuniętych godzin jedzenia - nieregularne posiłki są dla zegara biologicznego kolejnym sygnałem do rozregulowania, dokładnie w chwili, gdy i tak próbuje się on dostosować do nowego czasu.
Do najbliższej zmiany czasu zostało jeszcze trochę czasu, ale warto zapamiętać te kilka zasad na przyszłość - kawa po południu, alkohol i ciężka kolacja wieczorem, cukier przed snem to najprostszy sposób, żeby przystosowanie się do nowego rytmu trwało dłużej, niż musi. A czy w kolejnych latach będziemy jeszcze o tym pisać, zależy teraz od Sejmu i Brukseli.
Zobacz też: Biorę z łazienki i leję do kosza na śmieci. Smród znika zupełnie