Suszę skórki po mandarynkach na kaloryferze. Wracam do nich przez całą zimę
Od lat nie wyrzucam już skórek po mandarynkach. Suszę je na grzejniku i wykorzystuję na wiele sposobów. Są nie tylko doskonałym dodatkiem do zimowych wypieków.
Skórka mandarynki bogata jest w olejki eteryczne. Już podczas obierania czujemy cudowny zapach świąt. Olejki te sprawdzą się jednak nie tylko w domowych wypiekach, ale i do sprzątania.
Suszone skórki mandarynek. Do ciasta i do herbaty
Skórki kroję na cienkie paski i rozkładam równomiernie na papierze do pieczenia. Suszę je 2-3 dni na kaloryferze albo w piekarniku nagrzanym do 50 stopni przez około godzinę, z uchylonymi drzwiczkami.
Wysuszone skórki wrzucam do słoika i dosypuję do herbaty czy kompotu z suszonych owoców - wystarczy jedna łyżeczka na czajnik, żeby napój zyskał wyraźnie cytrusowy akcent. Dodaję je też do ciast korzennych zamiast gotowej skórki pomarańczowej ze sklepu, która często zawiera więcej cukru niż owocu.
Zobacz też: Najdziwniejsze grzyby w Polsce. Wyglądają jak z innej planety i świecą w ciemności
Naturalny odświeżacz powietrza i środek czyszczący
Ze skórek mandarynek przygotowuję również domowy odświeżacz powietrza. Świeże skórki parzę z wodą i goździkami w garnku na małym ogniu - mieszkanie pachnie świątecznie przez kilka godzin, bez żadnego sprayu z butelki. Co więcej, mandarynki doskonale radzą sobie z ciężkim zapachem po smażeniu mięsa, czy ryb.
Olejki z mandarynek są genialne do sprzątania. Skórką przecieram też krany i blaty ze stali nierdzewnej - olejki eteryczne rozpuszczają osad z kamienia i tłuszczu, a przy okazji zostawiają delikatny zapach. Do czyszczenia zlewu wystarczy przetrzeć go wnętrzem skórki, a potem spłukać wodą.
Starta skórka do zamrożenia na później
Zanim obiorę mandarynkę, zawsze ścieram z niej skórkę na tarce o drobnych oczkach, tak jak ze skórki cytryny. Startą skórkę przekładam do małych pojemniczków i zamrażam - w tej formie wystarczy jedna porcja do doprawienia sernika, naleśników czy sosu na bazie masła.
Dzięki temu nie muszę kupować gotowej, suszonej skórki cytrusowej w sklepie, która bywa droga jak na ilość, jaką faktycznie się zużywa. Mrożonki starcza mi zwykle do wiosny, czyli na cały okres, kiedy świeżych mandarynek już nie ma. Następnym razem, zanim wyrzucisz skórki do kosza, odłóż je na bok. Kilka minut suszenia albo tarcia, a zamiast odpadu zyskasz dodatek, po który sam będziesz sięgał przez kolejne miesiące.
Zobacz też: Układam herbatniki w formie i zalewam mlekiem. Efekt jest tak pyszny, że brak słów