Najlepsze masło w Biedronce według dietetyka. Idealny skład, niewielka cena
Szukacie zamiennika dla masła, który faktycznie ma sens? Bartłomiej Szkutnik, dietetyk i trener personalny, wskazał w swoim przeglądzie dwa masła orzechowe z Biedronki, które wyróżniają się na tle reszty półki. Na etykiecie obu znajdziemy dokładnie jeden składnik - orzechy, bez dodatku cukru, oleju palmowego i soli.
Tego typu rekomendacje warto śledzić, bo półka z kremami do smarowania w dyskontach bywa zdradliwa. Większość produktów reklamowanych jako “orzechowe” ma w składzie długą listę dodatków, a same orzechy stanowią czasem ułamek całości. Dlatego przegląd, który sprawdza etykiety zamiast sloganów marketingowych, zwraca uwagę na konkret - skład, wartości odżywcze i cenę.
Jeden składnik na etykiecie i nic więcej
Czyste masła orzechowe różnią się od popularnych past czekoladowo-orzechowych właśnie tym, co nie znajduje się w składzie. Brak cukru oznacza, że słodycz i smak pochodzą wyłącznie z samych orzechów, a brak oleju palmowego to mniej tłuszczów nasyconych niż w wielu masowych produktach tego typu.
Brak soli też ma znaczenie, zwłaszcza dla osób, które i tak dostarczają jej sobie aż nadto w innych posiłkach w ciągu dnia. Taki skład sprawia, że masło orzechowe można potraktować jako produkt bazowy - dodatek do owsianki, koktajlu czy kanapki, a nie gotowy deser.
Masło z nerkowców czy z migdałów - które wybrać
Pierwsza opcja to masło z nerkowców - 608 kcal, 21 g białka, 48 g tłuszczu i 19 g węglowodanów na 100 g produktu. To wariant z wyższą zawartością węglowodanów, więc sprawdzi się dla osób, które potrzebują też szybszej energii, na przykład przed treningiem.
Druga opcja, masło z migdałów, ma nieco więcej kalorii i tłuszczu: 624 kcal, 27 g białka, 54 g tłuszczu oraz zaledwie 1,5 g węglowodanów. Oba warianty to, zdaniem dietetyka, dobre źródło tłuszczów i sensowny zamiennik dla pełnych cukru kremów typu Nutella.
Kaloryczny produkt - tu trzeba uważać
I choć skład wygląda korzystnie, Szkutnik zaznacza, że to nadal bardzo kaloryczny produkt. Przy ponad 600 kcal na 100 g łatwo przesadzić z ilością, zwłaszcza że masła orzechowe mają gładką, kremową konsystencję, która zachęca do nakładania ich “na oko”.
Najłatwiej przesadzić wtedy, gdy nie korzysta się z wagi kuchennej. Jedna, maksymalnie dwie płaskie łyżki na porcję to rozsądna ilość - więcej, a zamiast zdrowego dodatku do diety, masło orzechowe staje się kolejnym źródłem nadwyżki kalorycznej.
Cena za 180 g to 12,59 zł, czyli produkt mieści się w budżecie typowych zakupów w dyskoncie. Jeśli szukacie zamiennika dla słodkich past, warto sprawdzić skład na opakowaniu dokładnie tak, jak zrobił to dietetyk - jeden składnik na etykiecie to najprostszy sygnał, że produkt faktycznie jest tym, za co się go kupuje.