W Pepco za 5 zł, nawet Action sprzedaje drożej. Hicik do każdej kuchni
Rękawica kuchenna to jeden z tych drobiazgów, które trzeba mieć w domu, a mimo to wymianę starej, przypalonej sztuki odkładamy miesiącami. Postanowiłem sprawdzić, gdzie wyjdzie taniej - w Pepco czy w Action, sieci znanej z hasła o najniższych cenach. Tym razem to nie dyskontowy gigant wygrywa cenowo.
Impulsem do porównania była rękawica z kwiatowym wzorem, która rzuciła mi się w oczy w kategorii kuchnia i jadalnia na stronie Pepco. Kosztuje tyle, ile zwykle płacimy za drobny dodatek do kuchni, więc sprawdziłem, jak wypada zestawiona z podobnym produktem z Action.
Ile kosztuje rękawica kuchenna w Pepco?
Rękawica kuchenna 100% bawełna z Pepco (PLU 350111) kosztuje 5 zł za sztukę. Materiał jest pikowany, co zwiększa komfort trzymania gorących naczyń, a praktyczny uchwyt pozwala zawiesić rękawicę w zasięgu ręki.
Do wyboru są trzy warianty - szary, czarny oraz wzór w kwiaty, więc łatwo dopasować rękawicę do wystroju kuchni. Na zakup obowiązuje standardowe w Pepco 30 dni na zwrot.
Zobacz też: Sypię do kubka zamiast kawy. Syci jak owsianka, pełne białka i błonnika

A ile trzeba zapłacić w Action?
W Action rękawice do piekarnika sprzedawane są w parze, o wymiarach 18 x 32 cm. Za dwie sztuki zapłacimy 12,95 zł, co sieć sama przelicza na 6,48 zł za sztukę.
Materiał to w 65% bawełna, reszta to inne włókna. Do wyboru kolor beżowy, szary lub biały. Rękawice można prać w pralce do 30 stopni, ale nie wolno ich prasować.
Gdzie faktycznie taniej?
Licząc cenę za jedną sztukę, w Pepco zapłacimy 5 zł, a w Action 6,48 zł. Różnica to prawie 1,50 zł na jednej rękawicy, mimo że to Action reklamuje się hasłem o zawsze najniższych cenach.
Do tego dochodzi skład - w Pepco rękawica jest w 100% bawełniana, w Action tylko w 65%. Jeśli potrzebujesz jednej sztuki, w Action i tak musisz kupić od razu dwie, płacąc łącznie 12,95 zł, czyli ponad dwa razy więcej niż za pojedynczą rękawicę z Pepco.
Zanim więc pojedziesz do Action po nową rękawicę kuchenną, zajrzyj też do Pepco. Czasem to właśnie tam, a nie w sieci znanej z niskich cen, wychodzi taniej.
Zobacz też: To oni stoją za masłem z Dino, Biedronki i Lidla. Ministerstwo rolnictwa wprowadzi regulacje
