Sypię w kompost. Dla mrówek i much jest nie do zniesienia
Kończysz gotować rosół i zostają ci liście laurowe z garnka. Większość z nas wyrzuca je bez zastanowienia do kosza. A szkoda, bo dodane do kompostownika w odpowiedni sposób potrafią zdziałać więcej, niż myślisz - pod warunkiem, że zrobisz to z głową.
Sam przez długi czas traktowałem liście laurowe tak samo jak resztki warzyw czy fusy po kawie - po prostu wrzucałem je na pryzmę i zapominałem o sprawie. Problem pojawił się, gdy po kilku miesiącach przekopałem kompost i zobaczyłem całe, praktycznie nienaruszone listki. Okazało się, że liść laurowy rządzi się swoimi prawami, ale ma też niespodziewaną supermoc, o której mało kto wie.
Dlaczego liście laurowe tak długo leżą na kompoście?
Liście warzyw czy skoszona trawa rozkładają się w kompostowniku w ciągu kilku tygodni. Liść laurowy potrafi zalegać na pryzmie nawet pół roku. Odpowiadają za to olejki eteryczne, głównie eugenol i cyneol, które naturalnie hamują rozwój bakterii odpowiedzialnych za rozkład materii organicznej.
To dokładnie te same związki, dzięki którym liść laurowy tak ładnie pachnie w rosole. W kompoście działają jednak na twoją niekorzyść, jeśli wrzucisz całe, nietknięte listki. Nie oznacza to, że musisz z nich zrezygnować - wystarczy zmienić jeden krok.
Zobacz też: Parzę 10 minut i piję zamiast herbaty przed śniadaniem. Na cholesterol działa bosko
Jak dodawać liście laurowe, żeby faktycznie się rozłożyły?
Zanim wrzucisz liście na pryzmę, pokrusz je w dłoniach albo rozetrzyj w moździerzu. Rozdrobnienie zwiększa powierzchnię kontaktu z bakteriami i przyspiesza cały proces nawet kilkukrotnie. Garść, czyli około 10-15 listków, wystarczy na każde wiadro (10 litrów) dodawanych odpadków kuchennych.
Mieszaj pokruszone liście z innymi odpadkami - obierkami, skoszoną trawą, popiołem drzewnym. Sama warstwa liści laurowych na wierzchu pryzmy nie zadziała, bo brakuje jej wilgoci i kontaktu z resztą materiału. Regularne przekopywanie kompostu, raz na 2-3 tygodnie, dodatkowo przyspiesza rozkład.

Liście laurowe trzymają szkodniki z dala od kompostownika
Te same olejki eteryczne, które spowalniają rozkład, działają odstraszająco na mrówki i muszki owocówki, uwielbiające obsiadać kompostowniki latem. Zapach eugenolu i cyneolu jest dla nich po prostu nie do zniesienia.
Wystarczy, że pokruszone liście rozsypiesz przy krawędziach pojemnika, nie tylko wewnątrz pryzmy. Sprawdza się to szczególnie latem, gdy owady najchętniej odwiedzają kompostowniki w poszukiwaniu resztek owoców i warzyw.
Zobacz też: Bosacka dostała paskudne śniadanie w Budapeszcie. "Śmieci, nie jedzenie"