Łącze w słoiku i zanurzam w nim sadzonki. Ukorzeniają się z prędkością światła
Miód, cynamon, wierzbowe gałązki - te domowe ukorzeniacze pewnie już znasz. Ja sięgam po coś, co stoi w niemal każdej kuchennej szafce, a rzadko kojarzy się z ogrodem. Drożdże potrafią przyspieszyć ukorzenianie równie skutecznie, jak sklepowe preparaty, a kosztują grosze.
O tym sposobie usłyszałem od znajomej, która hoduje pelargonie na sprzedaż i co roku rozmnaża po kilkadziesiąt sztuk. Sceptycznie podchodziłem do pomysłu, dopóki nie porównałem dwóch sadzonek - jednej moczonej w zwykłej wodzie, drugiej w roztworze drożdży. Różnica w tempie ukorzeniania była widoczna gołym okiem już po tygodniu.
Dlaczego drożdże działają na korzenie?
Drożdże w procesie fermentacji uwalniają witaminy z grupy B oraz związki pobudzające tkankę merystematyczną, czyli tę odpowiedzialną za wytwarzanie nowych korzeni. To właśnie dzięki nim ciasto drożdżowe rośnie - w glebie działają na podobnej zasadzie, tylko zamiast bąbelków dwutlenku węgla pobudzają system korzeniowy.
W przeciwieństwie do sklepowych ukorzeniaczy roztwór drożdżowy dodatkowo odżywia podłoże i wzmacnia w nim pożyteczne mikroorganizmy. Działa więc podwójnie: ukorzenia i użyźnia glebę, do której trafi sadzonka.
Zobacz też: Bosacka dostała paskudne śniadanie w Budapeszcie. "Śmieci, nie jedzenie"
Jak przygotować domowy ukorzeniacz z drożdży?
20 g świeżych drożdży (albo 7 g suchych) rozpuść w 1 litrze letniej wody i dodaj łyżeczkę cukru, który je uaktywni. Odstaw na 1-2 godziny, aż na powierzchni pojawi się piana - to znak, że drożdże zaczęły pracować.
Sadzonki mocz w takim roztworze przez 2-3 godziny przed wsadzeniem do ziemi. Możesz też rozcieńczyć preparat wodą w proporcji 1:1 i podlewać nim już posadzone sadzonki raz w tygodniu przez pierwszy miesiąc po ukorzenieniu.

Do jakich roślin się sprawdzi?
Metoda najlepiej sprawdza się przy sadzonkach zielnych i półzdrewniałych - pelargoniach, hortensjach, różach, bylinach ogrodowych. Roztwór trzeba przygotować świeży, bo fermentacja trwa dalej i po dobie traci swoją moc.
Uważaj z siewkami w pierwszych tygodniach życia - zbyt mocny roztwór może zaszkodzić delikatnym korzonkom. Dla młodych siewek rozcieńczaj preparat mocniej, najlepiej 1:3 z wodą, i podawaj dopiero, gdy wypuszczą pierwsze prawdziwe liście.
Zobacz też: Parzę 10 minut i piję zamiast herbaty przed śniadaniem. Na cholesterool działa bosko