Wiele osób popełnia podstawowy błąd. To dlatego seler nie rośnie w korzeń
Oto co zrobić, by wzmocnić warzywa korzeniowe na naszych grządkach. Jeśli pominiemy kilka błędnych czynności, dostaniemy w nagrodę dorodne, duże korzenie selera.
Znam to z własnej grządki - przez całe lato seler wygląda świetnie, liście gęste i zielone, a jesienią po wykopaniu okazuje się, że korzeń ledwo przypomina bulwę. Winne są zwykle nawyki, które sprawdzają się przy innych warzywach, ale selerowi wręcz szkodzą. Zanim więc obwinimy odmianę czy pogodę, warto sprawdzić, czy sami nie popełniamy tego samego błędu co większość działkowiczów.
Dlaczego seler nie idzie w korzeń
Choć seler naciowy wygląda o wiele bardziej elegancko i wchodzi w skład wykwintnych potraw, to proste, codzienne bulwy są bardziej cenione w naszej kuchni. Seler wykorzystujemy w końcu głównie jako korzeń, np. w rosole. Co zrobić, by to w korzeń właśnie poszły moce witalne naszego warzywa?
Często po prostu przedobrzamy. Przyzwyczajeni jesteśmy do zaleceń dotyczących stymulowania wzrostu roślin ozdobnych. W wypadku selera nie chcemy zaś dorodnych liści czy kwiatów. A na rozwój korzenia stawia się zwyczajnie inaczej. Oto jak.
Zobacz też: Nakładam na talerz, dobrobyt i szczęście spadają mi z nieba. To przynosi mi pomyślność

Jak wyhodować dorodny seler
Aby bulwy były naprawdę wielkie, musimy dać im przede wszystkim miejsce i odpowiednie warunki do rozwoju. Selerów nie sadzimy więc zbyt gęsto. Jeśli będą musiały się rozpychać łokciami, ostatecznie nie wyrosną duże, by sobie nawzajem nie przeszkadzać.
Choć może na to nie wygląda, seler to roślina z obszaru śródziemnomorskiego. Potrzebuje więc dużo słońca. Znów: przyzwyczajeni jesteśmy do myśli, że nadmiar nasłonecznienia szkodzi warzywom, ale tu nie na liście stawiamy. Aby nie wymrozić rośliny, sadzimy ją po przejściu majowych przymrozków, czyli po połowie maja.

Rozwój korzenia selera
Przy sadzeniu selera uważamy więc na odpowiednie odstępy – ok. 40x40 centymetrów. Sadząc, pilnujemy też, by nie przykrywać zielonej łodygi ziemią. Seler lubi być sadzony raczej płytko. Wtedy jego korzeń ma wiele miejsca do rozwoju.
Ale tym, co naprawdę może go zniszczyć, jest nieodpowiednie nawożenie. Tu niestety największe mamy pole do nadgorliwości. Seler nie lubi mianowicie azotu, więc tego typu odżywek należy unikać.
Zobacz też: Zdradzili mi przepis na fasolkę po bretońsku z baru mlecznego. Smakuje jak w PRL

Jakie domowe nawozy zawierają azot
Azot dostarczamy do ziemi na wiele domowych sposobów. Wiele porad mówi o domowych nawozach np. z fusów od kawy albo gnojówki z pokrzyw. Pierwiastka tego dostarczają też do ziemi skorupki jajek, żelatyna spożywcza czy skórki bananów.
Zamiast azotu, karmimy selery potasem. Warto więc podsypywać im popiołu drzewnego. Prócz tego podlewamy je często, najlepiej co drugi dzień. A do odżywiania zastosować można zwykły kompost lub obornik.
Wypróbuj też sposób na mrożenie szparagów i zdrowotne właściwości babki lancetowatej.
