Zobaczyłem w Pepco za 10 zł i od razu kupiłem. Syn nie chce wypuścić z rąk, jest zachwycony
Przygotowania do nowego roku szkolnego to nie tylko zeszyty i piórnik - to też ten moment, kiedy trzeba znaleźć bidon, który dziecko faktycznie będzie chciało zabierać do szkoły, zamiast zostawiać go w plecaku nietknięty. Tym razem trafiłem w dziesiątkę, i to za jedyne 10 złotych.
Do Pepco wpadłem po coś zupełnie innego, ale syn zatrzymał się przy półce z bidonami i od razu wskazał na czerwony egzemplarz z motywem Spider-Mana. Nie musiałem się długo zastanawiać - przy takiej cenie ryzyko było minimalne, nawet gdyby zainteresowanie miało się szybko skończyć.
Bidon z Pepco za 10 zł
Bidon ma pojemność 450 ml - w sam raz na cały dzień w szkole, bez konieczności donoszenia dodatkowej butelki. Wyposażony jest w składany ustnik, dzięki któremu dziecko pije bez odkręcania całej nakrętki, co w praktyce oznacza mniej rozlanej wody na ławce i w plecaku.
Do tego dochodzi praktyczny uchwyt, który pozwala przypiąć bidon do plecaka karabińczykiem albo po prostu wygodnie go nosić w ręku. To produkt licencjonowany przez Marvel, więc grafika Spider-Mana nie jest przypadkowym nadrukiem, tylko oficjalnym motywem - co dla sześciolatka, który akurat przechodzi fazę fascynacji superbohaterami, robi ogromną różnicę.
Zobacz też: Te czarne owoce są trujące na surowo. Ugotowane ratują mnie każdej zimy
Jak zareagował syn?
Syn nie odkleił się od bidonu przez resztę dnia zakupowego - trzymał go w ręku nawet w kolejce do kasy, jakby się bał, że ktoś mu go odbierze. Wieczorem sam zapytał, czy może już teraz spakować go do plecaka, mimo że do pierwszego dnia szkoły zostało jeszcze kilka tygodni.
To właśnie ten rodzaj entuzjazmu, którego nie da się kupić droższym, "poważniejszym" bidonem bez ulubionej postaci na przodzie. Czasem dziesięciozłotowy gadżet robi więcej dobrego dla porannej motywacji do wstawania do szkoły niż najlepiej zaplanowana wyprawka.

Nie tylko ładny ale i praktyczny
Składany ustnik to funkcja, która realnie ułatwia życie - dziecko nie musi radzić sobie z odkręcaniem nakrętki na przerwie, a bidon szczelnie się zamyka, więc nie ma ryzyka, że zaleje inne rzeczy w plecaku. Pojemność 450 ml jest też dobrze dobrana do wieku - wystarczająco duża, żeby starczyła na cały dzień, ale nie na tyle ciężka, żeby dokładać zbędny balast do już i tak wypełnionego plecaka.
Przy cenie 10 złotych to jeden z tych zakupów, które nie obciążają budżetu szkolnej wyprawki, a jednocześnie realnie cieszą dziecko - rzadkie połączenie, które warto wykorzystać, zanim półki opustoszeją przed startem roku szkolnego.
Zobacz też: 9 sierpnia jest niedziela handlowa? Tylko 1 dnia zrobisz zakupy w 7 dzień tygodnia