Nie masło, chleb smaruję tylko tym. Dziesięć razy mniej tłuszczu, samo zdrowie
Masło na kanapce to nawyk, z którym wielu z nas wyrosło - ciepłe pieczywo, gruba warstwa tłuszczu i po sprawie. Tyle że to jeden z najbardziej tłustych produktów, jakie regularnie trafiają na nasze talerze. Od kilku miesięcy zamiast niego smaruję chleb domową pastą, którą robię w niecałe 10 minut. Efekt: podobna kremowość, dużo mniej tłuszczu i więcej białka na start dnia.
Pomysł nie wziął się znikąd. Dietetyczka, z którą rozmawiałem przy okazji innego tekstu, zwróciła mi uwagę, że to właśnie pieczywo z masłem bywa cichym winowajcą przy porannym bilansie tłuszczów nasyconych - nawet jeśli reszta diety wygląda w miarę rozsądnie. Postanowiłem sprawdzić, czy da się to zmienić bez rezygnowania z przyjemności smarowania kanapki na grubo.
Dlaczego rezygnuję z masła?
Masło to produkt niemal w całości tłuszczowy - przeciętnie ok. 82 g tłuszczu na 100 g, z czego większość stanowią tłuszcze nasycone. Nawet cienka warstwa na kromce potrafi więc znacząco podbić dzienny bilans, zwłaszcza gdy jemy je kilka razy dziennie.
I choć nie chodzi o to, żeby całkiem wykreślić masło z kuchni, na co dzień szukałem czegoś, co da podobną kremowość, ale nie będzie samym tłuszczem. Twaróg spełnił ten warunek najlepiej - ma zaledwie ok. 8-9 g tłuszczu na 100 g, za to sporo białka, które syci na dłużej niż kanapka z samym masłem.
Zobacz też: Pilnie wycofują ze sklepów w całej Polsce. Spożycie grozi postępującym porażeniem mięśni
Moja domowa pasta zamiast masła
Baza jest banalnie prosta: twaróg półtłusty, odrobina oliwy i jogurtu dla gładkości oraz garść świeżych dodatków. Kluczowy patent - blenduję twaróg zamiast tylko rozgniatać go widelcem, dzięki temu pasta wychodzi jedwabista, a nie grudkowata, i naprawdę przypomina konsystencją masło.
Drugi trik dotyczy oliwy - dodaję jej niewiele, bo tu nie chodzi o to, żeby zastąpić jeden tłuszcz drugim w tej samej ilości. Dwie łyżki na cały słoiczek pasty wystarczą, żeby nadać jej gładkość i lekko orzechowy posmak, a bilans tłuszczu i tak zostaje wielokrotnie niższy niż przy maśle.

Przepis na domową pastę do chleba
Składniki (na ok. 4-6 kanapek):
- 250 g twarogu półtłustego
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 2 łyżki jogurtu naturalnego, najlepiej gęstego typu greckiego
- pęczek szczypiorku, drobno posiekany
- 1 ząbek czosnku, przeciśnięty
- szczypta soli i pieprzu
Przygotowanie:
- Twaróg blenduję na gładką, jednolitą masę.
- Dodaję oliwę i jogurt, mieszam do połączenia składników.
- Wsypuję posiekany szczypiorek i przeciśnięty czosnek.
- Doprawiam solą i pieprzem do smaku.
- Odstawiam na 15 minut do lodówki, żeby smaki się przegryzły.
Zobacz też: Lekka i dietetyczna chałwa. Ten deser możesz jeść codziennie
Jak przechowuję i z czym podaję pastę
W szczelnym pojemniku w lodówce pasta trzyma się bez problemu 3-4 dni - dłużej się nie przechowuje, bo bazuje na świeżym nabiale, nie na tłuszczu, który naturalnie konserwuje masło. Warto więc robić ją w porcjach na kilka dni, a nie na zapas.
Baza twarogowa świetnie znosi zmiany. Zamiast szczypiorku sprawdza się posiekana rzodkiewka dla chrupkości, suszone pomidory dla wyrazistości albo wędzona papryka, kiedy mam ochotę na coś bardziej pikantnego. Sąsiadka, której podrzuciłem słoiczek, zapytała mnie ostatnio o przepis - to chyba najlepszy dowód, że taka kanapka broni się smakiem, nie tylko liczbami na etykiecie.