Te czarne owoce są trujące na surowo. Ugotowane ratują mnie każdej zimy
Czarny bez rośnie właściwie wszędzie - na skraju lasu, przy płotach, na działkach, czasem nawet w miejskich parkach. Mimo to prawie nikt nie zatrzymuje się przy nim we wrześniu, kiedy krzew ugina się od ciemnych, drobnych owoców. Ja zbieram je od kilku lat i robię z nich syrop, który wyciągam z szafki przy pierwszym kaszlu w sezonie.
Na ten pomysł wpadłem przypadkiem, szukając czegoś, co mogę zebrać za darmo, zamiast kolejny raz kupować drogi syrop w aptece. Czarny bez okazał się strzałem w dziesiątkę - krzewy rosną dziko, nikomu niepotrzebne, a jeden porządny spacer z koszykiem starcza na kilka słoików syropu na całą zimę.
Nigdy nie jedz na surowo
Czarny bez, zwany też bzem dzikim, to krzew, z którego wykorzystuje się dwie różne części w dwóch różnych porach roku. Wiosną, gdy kwitnie białymi baldachami, można zbierać kwiaty na syrop i napar. Owoce dojrzewają dopiero pod koniec lata, zwykle w sierpniu i wrześniu, i to właśnie one są bogatsze w składniki wzmacniające odporność, za które czarny bez zawdzięcza swoją reputację.
Ważne zastrzeżenie na start - surowe owoce czarnego bzu są lekko toksyczne i mogą wywołać nudności czy ból brzucha. Dopiero po obróbce termicznej, czyli ugotowaniu, stają się w pełni bezpieczne do spożycia. To jedyny krok, o którym trzeba pamiętać, zanim owoce trafią do syropu.
Zobacz też: Wrzucam to do czajnika zamiast kwasku cytrynowego. Kamień znika bez szorowania

Składniki na pyszny syrop z owoców bzu
Do zbioru nadają się wyłącznie w pełni dojrzałe, czarne owoce - te zielone i czerwone są niedojrzałe i lepiej je odrzucić już przy obieraniu baldachów. Owoce najlepiej obrywać widelcem prosto do miski, bez oddzielania od cienkich łodyżek na tym etapie - łatwiej to zrobić dopiero po umyciu całości.
Krzewy rosnące blisko ruchliwych dróg lepiej pominąć - owoce zbierane przy spalinach wchłaniają zanieczyszczenia tak samo jak inne rośliny rosnące w tych miejscach.
Składniki na syrop:
- 1 kg dojrzałych owoców czarnego bzu (bez łodyżek)
- 1 litr wody
- 800 g cukru
- sok z 1 cytryny
Jak przygotować syrop z owoców czarnego bzu?
Owoce dokładnie płuczę pod bieżącą wodą i przekładam do garnka razem z wodą. Doprowadzam do wrzenia i gotuję na małym ogniu przez 10-15 minut, aż owoce zaczną puszczać intensywnie ciemny sok.
Całość odcedzam przez gęste sito lub gazę, mocno dociskając owoce, żeby wycisnąć jak najwięcej płynu. Do uzyskanego soku dodaję cukier i sok z cytryny, po czym ponownie gotuję na małym ogniu przez 10 minut, mieszając od czasu do czasu, aż syrop lekko zgęstnieje.
Gorący syrop przelewam do wyparzonych butelek lub słoiczków i szczelnie zakręcam - dzięki wysokiej temperaturze w trakcie przelewania dodatkowa pasteryzacja nie jest konieczna. Po ostygnięciu przechowuję go w chłodnym, ciemnym miejscu, gdzie spokojnie wytrzymuje do kilku miesięcy.
Syrop pijemy zwykle rozcieńczony wodą, jedna łyżka na szklankę, albo dodajemy go do herbaty przy pierwszych oznakach przeziębienia. Jeśli akurat nie masz ochoty na syrop, te same ugotowane owoce świetnie sprawdzą się też jako baza na prosty kompot - wystarczy nie odcedzać ich tak dokładnie i zostawić więcej miąższu w płynie.
Warto wykorzystać ten moment sezonu - krzewy owocują tylko przez kilka tygodni, a potem trzeba czekać do przyszłego roku.
Zobacz też: Ogórki kiszone – przeciwwskazania. Kto nie może jeść kiszonek?
