Wyszukaj w serwisie
przepisy porady dieta Show-biznes od kuchni produkty kuchnia smakoszy quizy
Smakosze.pl > Produkty > Jem codziennie przed snem. Rano pamiętam każdy sen
Adam Moskal
Adam Moskal 04.09.2026 10:06

Jem codziennie przed snem. Rano pamiętam każdy sen

Jem codziennie przed snem. Rano pamiętam każdy sen
Fot. Shutterstock/Tirachard Kumtanom

Kolorowe sny zdarzają się rzadziej, niż się wydaje - większość z nas budzi się z obrazami w odcieniach szarości albo nie pamięta nic. Okazuje się jednak, że to, co ląduje na talerzu wieczorem, ma na to spory wpływ. Wystarczy jedna zmiana w kolacji, żeby obrazy w głowie zrobiły się wyraźniejsze i mocniej nasycone kolorem, a rano łatwiej je odtworzysz.

 

Zainteresowałem się tym, kiedy zauważyłem, że znajomi opowiadają sny ze szczegółami, a ja budzę się z pustką w głowie. Trop prowadzi prosto do kuchni, a konkretnie do jednej witaminy, o której przy okazji snu rzadko się wspomina. I choć wiem, że najważniejsza pozostaje sama higiena snu - stała pora, wywietrzony pokój, odłożony telefon - jedna zmiana w wieczornym menu potrafi zrobić różnicę większą, niż się spodziewałem.

Czemu jednym śni się w kolorze, a innym nic?

Większość ludzi zakłada, że to, czy sen jest barwny, czy w ogóle się go pamięta, to czysty przypadek - kwestia charakteru albo tego, jak głęboko się spało tej nocy. Winą obarcza się też wyobraźnię: niektórzy po prostu "lepiej śnią", inni gorzej.

Tymczasem to, jak żywe są obrazy w głowie, zależy w dużej mierze od fazy REM - etapu snu, w którym powstają najbardziej szczegółowe i barwne sceny. Okazuje się jednak, że intensywność tej fazy da się realnie wspomóc, a klucz leży w jednym, konkretnym składniku diety, o którym mało kto myśli przy okazji kolacji.

Witamina B6 to klucz do barwniejszych snów

Naukowcy sprawdzali, jak witamina B6 (pirydoksyna) wpływa na to, co śni się badanym. Osoby przyjmujące wyższe dawki zgłaszały sny wyraźniejsze, bardziej kolorowe i o wiele łatwiejsze do zapamiętania rano niż zwykle. Mechanizm jest prosty: B6 bierze udział w produkcji serotoniny i dopaminy, a te neuroprzekaźniki mają bezpośredni wpływ na przebieg fazy REM.

Nie trzeba sięgać po suplementy, żeby dostarczyć sobie tej witaminy. Jeden średni banan to około 0,4 mg witaminy B6, a szklanka ugotowanej ciecierzycy nawet 1,1 mg - to blisko połowa dziennego zapotrzebowania dorosłej osoby. Dobrym źródłem są też pierś z kurczaka, tuńczyk i pestki słonecznika, ale to właśnie banan sprawdza się najlepiej jako wieczorna przekąska - lekkostrawny i niewymagający gotowania.

Tryptofan ułatwia zasypianie, a to wydłuża czas na sny

Nie każdy jednak wie, że kolor snu zależy też od tego, jak szybko i głęboko zasypiasz. Tryptofan to aminokwas, z którego organizm produkuje serotoninę, a później melatoninę - hormon odpowiedzialny za zasypianie. Im szybciej zapadasz w głęboki sen, tym więcej czasu zostaje na kolejne cykle REM w drugiej połowie nocy, a to właśnie w nich sny są najdłuższe i najbardziej szczegółowe.

Najwięcej tryptofanu znajdziesz w napojach roślinnych na bazie soi, w płatkach owsianych i w pestkach dyni. Sprawdzony patent to ciepła owsianka na mleku sojowym z łyżeczką miodu i szczyptą cynamonu, zjedzona około godziny przed snem - wystarczająco lekka, żeby nie obciążać żołądka, a jednocześnie sycąca na tyle, żeby nie budzić się z głodu w środku nocy.

Czego unikać, żeby sen nie zamienił się w koszmar?

Okazuje się jednak, że wieczorne menu równie łatwo może zadziałać w drugą stronę. Kanadyjscy naukowcy z Uniwersytetu MacEwana przebadali ponad tysiąc osób pod kątem związku między dietą a treścią snów. 31% ankietowanych wskazało słodycze jako główną przyczynę dziwnych i niepokojących snów, a 22% obwiniało nabiał - zwłaszcza osoby z nietolerancją laktozy. Mięso i ostre potrawy wypadły najsłabiej, po 16 i 13% wskazań.

Wniosek jest prosty: zamiast ciężkiej, tłustej kolacji i deseru z dużą ilością cukru, lepiej postawić na lekkostrawny posiłek 2-3 godziny przed snem. Jeśli źle tolerujesz laktozę, zamień zwykłe mleko na roślinne - dokładnie to, które i tak poleca się jako źródło tryptofanu.

Cała sztuczka sprowadza się więc do jednego talerza: banan, garść pestek dyni i ciepłe mleko sojowe z cynamonem. Bez cukru, bez tłustego mięsa, bez pośpiechu. Prościej się nie da, a różnicę widać już po pierwszej nocy.

Adam Moskal
O autorze
Adam Moskal
Redaktor Smakosze
Swoją drogę zawodową rozpoczął jako redaktor serwisu smakosze.pl. Z czasem sukcesywnie wspinał się po szczeblach kariery wydawniczej, współtworząc takie portale jak pyszne.pl, papilot.pl czy domekiogrodek.pl, gdzie przez ponad rok pełnił funkcję redaktora naczelnego. Z branżą kulinarną jest związany zawodowo od ponad siedmiu lat, jednak jego pasja do gotowania i pisania o jedzeniu sięga czasów dzieciństwa. Z wydawnictwem Iberion współpracuje od 2020 roku.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Tymbark napoje
Koniec kultowych tekstów z kapsli Tymbarku? Marka zapowiada nowy rozdział
Co na drugie śniadanie do szkoły
Takie śniadanie robię moim dzieciom do szkoły. Zamiast kanapek, ich koledzy błagają rodziców o takie samo
Nowy hit w kuchniach Polaków fot. Canva Pro
Nowy hit w kuchniach Polaków. Tańszy sprzęt może zastąpić air fryera
Zdrowe mleko grzybowe na lepszy sen
Grzybowe mleko to hit, pomogło mi z koncentracją, snem i relaksem. Tak robię je w domu
obiad przepis na schabowe inaczej
Schabowe na obiad robię zupełnie inaczej. Pieczone w sosie są soczyste i kruche
grzyby w koszyku
Rozpoznasz grzyby po zdjęciach? Quiz dla doświadczonych grzybiarzy
Wybór Redakcji