Takie śniadanie robię moim dzieciom do szkoły. Zamiast kanapek, ich koledzy błagają rodziców o takie samo
Roladki z tortilli, szaszłyki owocowe, muffinki jajeczne, owsianka w słoiku: każdy poradnik o śniadaniówce powtarza dokładnie te same cztery pomysły w kółko. Postanowiłem znaleźć coś, czego jeszcze nie widziałeś w żadnym innym tekście, z dokładnymi składnikami i krokami, a nie tylko luźnym pomysłem rzuconym na koniec listy. Wyszły dwa przepisy, które łączy jedno: żaden z nich nie jest kanapką.
Pierwszy sprawdza się, gdy chcesz upiec raz, a jeść przez kilka dni. Drugi działa niemal odwrotnie, przygotowujesz go wieczorem na następny dzień, ale za to bez grama pieczywa, co ratuje sytuację, gdy dziecko ma dość kanapek w każdej możliwej formie.
Dość już mam tych samych pomysłów z każdego poradnika
Przekopałem chyba z dziesięć różnych list „co do śniadaniówki" i za każdym razem wracały te same cztery, pięć propozycji, przepakowanych innymi słowami. To nie znaczy, że są złe, po prostu dziecko widzi je w tej samej formie tak często, że w końcu przestaje reagować.
Szukałem więc czegoś, co nie wygląda jak śniadaniówka z poradnika, tylko jak coś, co normalnie kupiłbyś w piekarni albo zjadł na mieście. Stąd kieszonki z ciasta francuskiego, bo wyglądają jak z piekarni, i kulki ryżowe, bo wyglądają jak przekąska prosto z filmu.
Jedna zasada, która ułatwia oba te przepisy
Oba przepisy łączy jedno: robisz je z wyprzedzeniem, nie rano w pośpiechu. Kieszonki pieczesz raz w tygodniu i mrozisz na zapas, kulki ryżowe przygotowujesz wieczorem na następny dzień, więc w żadnym przypadku nie stoisz rano przy desce do krojenia.
To jedyna wspólna zasada, o której warto pamiętać, choć w praktyce oznacza co innego przy każdym z przepisów: przy kieszonkach to zapas na cały tydzień, przy kulkach tylko jeden wieczór wcześniej. Reszta różni się kompletnie, więc możesz na zmianę sięgać po jeden albo drugi, zależnie od tego, ile masz czasu danego wieczoru.
Kieszonki z ciasta francuskiego, do zamrożenia na cały tydzień
To pomysł, który różni się od reszty tym, że robisz go raz, a jesz przez kilka dni. Zamiast codziennie klecić coś na szybko, w niedzielę pieczesz jedną większą partię, mrozisz, a rano tylko wyciągasz i podgrzewasz. Dziecko dostaje ciepłą, chrupiącą kieszonkę zamiast zimnej kanapki, a ty nie stoisz codziennie przy desce do krojenia.
Składniki (na około 8 kieszonek):
- 2 płaty ciasta francuskiego (razem ok. 550 g)
- 150 g szynki gotowanej w cienkich plastrach
- 150 g żółtego sera, startego na grubych oczkach
- 1 jajko
- 1 łyżeczka musztardy łagodnej (opcjonalnie)
- 1 łyżka maku lub sezamu do posypania
Przygotowanie:
- Rozwałkuj lekko ciasto francuskie i potnij każdy płat na kwadraty o boku około 10 cm, powinno wyjść po 4 z każdego płata.
- Na połowie każdego kwadratu rozsmaruj odrobinę musztardy, ułóż plaster szynki i posyp startym serem, zostawiając brzeg wolny na zlepienie.
- Złóż ciasto na trójkąt lub prostokąt, dociśnij brzegi widelcem, żeby się nie rozkleiły podczas pieczenia.
- Roztrzep jajko, posmaruj wierzch każdej kieszonki i posyp makiem lub sezamem.
- Piecz w 190 stopniach przez 15-18 minut, aż ciasto się zrumieni i wyrośnie.
- Ostudź całkowicie na kratce, dopiero potem mrozisz, inaczej ciasto zrobi się gumowate.
Zamrożone kieszonki przechowasz do miesiąca. Rano wystarczy wyjąć jedną z zamrażarki i podgrzać w tosterze albo piekarniku przez 5 minut w 180 stopniach, bez rozmrażania. Można też zabrać ją zimną, bo ciasto francuskie i tak zachowuje strukturę, w przeciwieństwie do rozmiękłej kanapki.

Kulki ryżowe z tuńczykiem, bez ani grama pieczywa
Ten pomysł działa dobrze u dzieci, które mają dość kanapek w każdej możliwej formie. Ryż trzyma kształt bez żadnego pieczywa, je się go rękami jak małe kulki, a dodatek nori sprawia, że wygląda jak coś z bajki, a nie jak zwykłe drugie śniadanie.
Składniki (na 6-8 kulek):
- 1 szklanka ryżu do sushi (surowego)
- 2 łyżki octu ryżowego
- 1 łyżeczka cukru
- szczypta soli
- 1 mała puszka tuńczyka w sosie własnym (ok. 80 g po odsączeniu)
- 1-2 łyżki majonezu
- 2-3 płaty nori, pocięte na paski szerokości 2 cm
Przygotowanie:
- Ugotuj ryż zgodnie z instrukcją na opakowaniu, powinien być lepki, nie rozgotowany na papkę.
- Gorący ryż przełóż do miski, polej mieszanką octu, cukru i soli, delikatnie wymieszaj i odstaw do przestudzenia.
- Odsączonego tuńczyka wymieszaj z majonezem w osobnej miseczce, tak żeby powstała gęsta pasta.
- Zwilż dłonie zimną wodą, żeby ryż się nie kleił, i nabierz porcję wielkości małej pomarańczy.
- Zrób kciukiem wgłębienie w środku, włóż łyżeczkę farszu z tuńczykiem, zamknij ryżem ze wszystkich stron i uformuj kulkę lub trójkąt, mocno dociskając.
- Owiń podstawę kulki paskiem nori, tak żeby przyklejał się do wilgotnego ryżu.
Gotowe kulki formuj wieczorem i przechowuj w zamkniętym pojemniku w lodówce. Rano wyjmij pojemnik na kilka minut przed wyjściem, żeby ryż zdążył dojść do temperatury pokojowej, bo prosto z lodówki traci miękkość.
