Wyszukaj w serwisie
przepisy porady dieta Show-biznes od kuchni produkty kuchnia smakoszy quizy
Smakosze.pl > Produkty > Klienci Biedronki czują się oszukani. Pracownica Kasia ujawnia, ludzie nie dowierzają na widok paragonów

Klienci Biedronki czują się oszukani. Pracownica Kasia ujawnia, ludzie nie dowierzają na widok paragonów

Biedronka
East News/ MAREK BAZAK

Sieć sklepów Biedronka codziennie kusi wieloma promocjami. Jednak ostatnio z jedną z takich ofert jest spory problem. Klienci Biedronki czują się oszukani, a pracownica sklepu wkracza do akcji i wyjaśnia, na czym naprawdę polega promocja.

Do Biedronki po promocje

Sieć dyskontów spożywczych jest tłumnie odwiedzana przez klientów. Ci spieszą, by zrobić zakupy i skorzystać z promocji, które codziennie oferują te sklepy spożywcze. Niestety zdarza się, że promocyjne oferty przygotowane przez Biedronkę są źle odbierane przez klientów. Taka sytuacja ma miejsce ostatnio.

Chodzi o promocję mandarynek, którą Biedronka kusi klientów. Ci mieli nabyć jedno opakowanie cytrusów, a drugie dostać gratis. Teraz klienci skarżą się, że sieć sklepów wprowadziła ich w błąd. Pracownica jednej z Biedronek postanowiła wyjaśnić zawiłą sytuację. 

Canva/Yuan Cao
Canva/Yuan Cao
Weź plastry boczku, ciasto francuskie i uwielbiany sos. W 7 minut zrobisz najlepszą przekąskę

Pracownica Kasia i promocja mandarynek

Pani Kasia, która pracuje w jednym z popularnych sklepów, jest aktywna w mediach społecznościowych. Ostatnio poruszyła w nich temat promocji mandarynek. Oferta została źle zrozumiana przez klientów Biedronki i tym samym dostarczyła pracownikom sklepu niemiłych sytuacji. Pani Kasia postanowiła nieco rozjaśnić zaistniałą sytuację.

Pracownica twierdziła, że klienci sklepu przychodzą do ekspedientek i się awanturują. W swoich mediach społecznościowych wyjaśniała:

Biedronka zrobiła fajną promocję, tylko szkoda, że większość klientów jej nie rozumie

Od 4 grudnia można kupić mandarynki w cenie 4 zł. Na opakowaniu zaznaczono, że jest to produkt objęty promocją 1+1 gratis. Klienci zrozumieli, że za 4 zł otrzymają dwa opakowania mandarynek. Pracownica Kasia miała już dość awanturujących się klientów, dlatego postanowiła napisać, co myśli o tej promocji.

Klienci Biedronki nie zrozumieli promocji

Kobieta wyjaśniała w swoich mediach społecznościowych. Tłumaczyła, na czym polega promocja mandarynek:

Klienci zrozumieli, że kupując 1+1 gratis, płacą 4 złote i dostają dwa opakowania mandarynek, gdzie jest wyraźnie napisane, że jest to cena za jedno opakowanie przy zakupie dwóch. Więc skoro jedno opakowanie kosztuje 4 zł, to drugie kosztuje ile?

Z tym pytaniem pracownika dyskontu zostawiła internautów. Jednak ci na promocję mandarynek zareagowali jak klienci Biedronki. Pisali w komentarzach:

Jak dla mnie trochę niezrozumiale to brzmi. Niby gratis a wcale nie gratis

Płacę 4 zł za te pierwsze opakowanie, a drugie jest gratis

Powinno być albo 8 zł plus drugie gratis, albo 4 zł za sztukę, przy dwóch sztukach, bez dopisku o gratisie

Jak smakosze rozumieją promocję mandarynek? Czy wyjaśnienia pracownicy Kasi wyjaśniają zasady tej promocji? Pisaliśmy o promocjach cytrusów w Lidlu i Biedronce. Informowaliśmy też o innej promocji, która zdenerwowała klientkę w Biedronce. 

@niebanalnamatka Ile ja się dziś nasłuchałam przez tą promocję... 😵‍💫😵‍💫 #promkizbiedronki #biedroniara #mandarynki #dc #biedronkowecuda #gratis ♬ Funny - Gold-Tiger