Kuny boją się tego jak ognia. Jedyny patent, który działa cały rok
Jesień to czas, kiedy kuny najczęściej szukają ciepłego schronienia - i właśnie wtedy najwięcej osób pyta, dlaczego domowe odstraszacze przestają działać. Problem w tym, że wielu z nas rozstawia jeden zapach albo jedno urządzenie i uznaje sprawę za zamkniętą. Kuny okazują się jednak bystrzejsze, niż się wydaje, i po kilku tygodniach po prostu się do bodźca przyzwyczajają. Sprawdźmy, na czym dokładnie polega ten błąd i jak naprawdę skutecznie trzymać je z daleka.
Kuna domowa, zwana też kamionką, to drapieżny ssak z rodziny łasicowatych, który zapamiętuje otoczenie i szybko oswaja się z bodźcem, jeśli ten się nie zmienia. Dlatego odstraszacz, który świetnie działał przez pierwsze dwa tygodnie, po miesiącu bywa już całkowicie ignorowany. To wyjaśnia, czemu tak wiele osób twierdzi, że wypróbowało „wszystko" i nic nie zadziałało na dłużej.
Największy błąd: jeden zapach na cały sezon
Kuna ma węch wielokrotnie czulszy od ludzkiego, ale to właśnie ta wrażliwość sprawia, że szybko rozpoznaje powtarzający się zapach jako bezpieczny. Jeśli od miesięcy trzymasz w tym samym miejscu tę samą saszetkę z lawendą, zwierzę po prostu przestaje reagować.
Rozwiązanie jest proste, choć mało kto o nim mówi: zapachy trzeba zmieniać co 10-14 dni, najlepiej przełączając się między dwiema wyraźnie różnymi grupami - roślinną i chemiczną. Kuna nie zdąży się wtedy przyzwyczaić do żadnej z nich.
Zobacz też: Prawie 2 razy więcej błonnika niż siemię lniane. W Rossmann za 10,99 zł, starcza na tygodnie

Sprawdzone zapachy
Grupę roślinną reprezentują ocet i mięta - ich ostry zapach drażni węch kuny znacznie mocniej niż nasz, działając już od pierwszego kontaktu. Do tej samej grupy zaliczysz też czarny pieprz i gałkę muszkatołową, rozsypane w miejscach, gdzie kuna się pojawia - sprawdzają się szczególnie na strychu czy w garażu.
Grupę chemiczną najlepiej reprezentuje kostka toaletowa o zapachu cytrusowym, zawieszona pod maską samochodu - kuny wyjątkowo nie znoszą tego zapachu, a jednocześnie nie przenika on do wnętrza auta. Co dwa tygodnie zamieniaj ją z jednym z zapachów roślinnych, zamiast wieszać tę samą kostkę miesiącami.
Miejsca, o których zapominamy
Najczęstszy błąd to skupienie się wyłącznie na ogrodzie, podczas gdy kuny najchętniej wybierają silnik samochodu i piankę termoizolacyjną na poddaszu. Tam jest ciepło, cicho i bezpiecznie - dokładnie to, czego zwierzę szuka na zimę.
Sprawdzaj regularnie, czy pod maską nie brakuje elementów izolacji kabli i czy na poddaszu nie pojawiły się nowe otwory czy tunele w piance. Zabezpieczenie tych miejsc siatką lub blachą działa dużo skuteczniej niż sam zapach - bo eliminuje kryjówkę, a nie tylko ją maskuje.
Jeden zapach nigdy nie wystarczy na dłużej. Zmieniaj go co dwa tygodnie, pilnuj silnika i poddasza, a kuny nie zdążą się oswoić.
Zobacz też: Dietetyk wybrał najlepszy makaron z Biedronki. Ma idealny skład
