Wierzyłem w te triki do prania od lat, aż sprawdziłem każdy z osobna. Trzy to zwykłe bajki
Internet jest pełen "genialnych" sposobów na pranie, które mają rzekomo załatwić wszystko: kolor, zapach, higienę. Postanowiłem prześledzić pięć najpopularniejszych i sprawdzić, co z nich rzeczywiście działa, a co jest tylko powtarzanym bez końca mitem. Wynik może zaskoczyć - trzy triki nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Problem w tym, że część z tych porad brzmi na tyle logicznie, że nikt ich nie kwestionuje. A wystarczy chwila sprawdzenia, żeby okazało się, że robimy sobie krzywdę zamiast pomagać ubraniom.
Sól utrwala kolor czarnych ubrań
To chyba najczęściej powtarzany trik przy praniu ciemnych rzeczy. Tymczasem sól sprawdza się w farbiarstwie, czyli przy barwieniu surowej tkaniny - nie ma żadnego działania na już gotowe, uszyte ubranie.
To, co faktycznie robi sól dosypana do bębna, to spłukanie luźnego barwnika, który i tak wypłukałby się przy pierwszym praniu. Nie "zamyka" jednak koloru na dłużej, więc kolejne pranie i tak zabierze część czerni - z solą czy bez niej.
Zobacz też: Tych drzew nie sadź blisko domu. Przyciągają pioruny, mogą wszystko zniszczyć
Zamrażanie dżinsów zabija bakterie
Wkładanie spodni do zamrażarki na noc to jeden z popularniejszych patentów na odświeżenie jeansów bez prania. Problem w tym, że niska temperatura bakterii nie zabija, a jedynie je usypia.
Po rozmrożeniu większość z nich wraca do działania tak, jakby nic się nie stało. Skoro źródłem większości bakterii na dżinsach jesteśmy my sami, zamrażanie niczego realnie nie rozwiązuje - najwyżej na chwilę maskuje zapach.

Zmiękczacz sprawia, że ręczniki są bardziej puszyste
To akurat trik, który regularnie robi więcej szkody niż pożytku. Płyn do płukania oblepia włókna cienką warstwą, przez co ręcznik faktycznie na chwilę wydaje się miększy w dotyku.
Ta sama warstwa ogranicza jednak chłonność frotte, więc ręcznik gorzej wchłania wodę i z czasem robi się bardziej śliski niż miękki. Lepiej sprawdza się pół szklanki octu w komorze na płyn do płukania - rozpuszcza osad z twardej wody bez blokowania włókien.
Zobacz też: Kwasy omega-3 i selen. Dlaczego warto zastąpić tą rybą drogiego dorsza?
Płyn do naczyń usuwa tłuste plamy
Ten trik faktycznie działa i to bez żadnych "ale". Płyn do naczyń jest zaprojektowany do rozbijania tłuszczu, więc świetnie radzi sobie z plamami z oleju, sosu czy kremu jeszcze przed praniem.
Wystarczy nanieść odrobinę bezpośrednio na plamę, odczekać kilka minut i wrzucić ubranie do zwykłego prania. To jeden z niewielu domowych sposobów, który ma solidne uzasadnienie chemiczne, a nie tylko powtarzaną od lat legendę.
Kulki do suszarki poprawiają puszystość prania
Kulki, czy to gumowe, czy zwykłe piłki tenisowe, mechanicznie rozbijają pranie podczas suszenia, nie pozwalając ręcznikom czy kołdrom zbijać się w jeden zwarty kłąb.
Dzięki temu ciepłe powietrze dociera równomiernie do całego wsadu, suszenie trwa krócej, a wypełnienie w kołdrach i poduszkach nie tworzy grudek. To rzadki przypadek, w którym prosty trik ma pełne pokrycie w fizyce, nie tylko w internetowej legendzie.