Nie wyrzucam, wbijam do doniczki. Po 2 tygodniach nie mogę uwierzyć własnym oczom
Cytryna to jeden z tych owoców, po których pestki zwykle lądują od razu w koszu. A szkoda, bo z odrobiną cierpliwości można z nich wyhodować własny cytrynowiec - i to bez żadnych specjalistycznych narzędzi. Zebrałem sprawdzone zasady, które naprawdę działają w warunkach zwykłego mieszkania.
Sam zacząłem od przypadku - kilka pestek zostało mi na talerzu po herbacie z cytryną i wsadziłem je do doniczki bardziej z ciekawości niż z przekonaniem, że coś z tego wyjdzie. Po kilku tygodniach z ziemi wystrzeliły pierwsze pędy, a dziś na moim parapecie rośnie już kilkuletni cytrynowiec. Zobacz, jak się za to zabrać krok po kroku.
Jak przygotować pestkę cytryny do siania?
Pierwszy krok to dokładne umycie pestki z resztek miąższu - nawet niewielka ilość cukru czy soku sprzyja pleśni w doniczce. Najlepiej sprawdzają się pestki ze świeżych, dojrzałych cytryn, wysiane od razu po wyjęciu z owocu, zanim zdążą wyschnąć - suche pestki kiełkują znacznie gorzej.
Wielu ogrodników namacza pestki przez 24 godziny w letniej wodzie, co zmiękcza twardą łupinę i przyspiesza kiełkowanie. Do sadzenia wystarczy uniwersalna ziemia doniczkowa wymieszana z odrobiną piasku dla lepszego drenażu - pestkę wkładam na głębokość około 1-2 centymetrów, czubkiem lekko do góry.
Zobacz też: Minister o możliwej gigantycznej podwyżce cen kawy: "Pijcie kawę z żołędzi"

Kiełkowanie i pierwsze tygodnie
Doniczkę warto przykryć folią spożywczą lub kawałkiem szkła, co tworzy efekt małej szklarni i utrzymuje wilgoć - dzięki temu nie trzeba podlewać codziennie. Najlepsza temperatura do kiełkowania to około 20-25 stopni, a doniczka powinna stać w ciepłym miejscu, niekoniecznie od razu na słońcu.
Pierwsze kiełki pojawiają się zwykle po 2-4 tygodniach, choć zdarza się, że trzeba czekać nawet dwa miesiące. Gdy tylko z ziemi wyjrzy pierwszy pęd, folię trzeba zdjąć, a doniczkę przenieść w jaśniejsze miejsce - bez tego kiełek szybko się wyciągnie i osłabnie.
Pielęgnacja młodego cytrynowca
Cytrynowiec lubi dużo światła, ale najlepiej rozproszonego - parapet od strony wschodniej lub zachodniej sprawdza się lepiej niż pełne południowe słońce, które może poparzyć młode listki. Podlewam dopiero wtedy, gdy wierzchnia warstwa ziemi wyraźnie przeschnie, bo nadmiar wody szkodzi korzeniom bardziej niż jego brak.
W okresie wegetacji, czyli od wiosny do wczesnej jesieni, warto co 2-3 tygodnie dokarmiać roślinę nawozem do cytrusów. Zimą cytrynowiec najlepiej znosi chłodniejsze, jasne pomieszczenie w temperaturze około 12-15 stopni i wyraźnie ograniczone podlewanie.
Zobacz też: Wlewam w siebie zaraz po urlopie. Otula jelita jak miękka pierzyna
Czy z pestki wyrośnie drzewko z owocami?
To pytanie, które słyszę najczęściej - i tu muszę trochę ostudzić entuzjazm. Cytrynowiec wyhodowany z pestki zwykle owocuje dopiero po 8-15 latach, a i to nie jest pewne, bo rośliny z pestki często nie dziedziczą cech owocowych rodzica tak jak sadzonki ze szczepienia.
W praktyce efektem najczęściej jest ładne, zielone drzewko o błyszczących liściach i przyjemnym zapachu, a nie realne owoce na talerzu. Jeśli komuś zależy na cytrynach, a nie tylko na samej roślinie, szybszym i pewniejszym rozwiązaniem jest kupno sadzonki szczepionej w sklepie ogrodniczym.