Posadziłem na balkonie. Świeże zioła będę miał całą zimę
Co roku po sezonie wyrzucałem doniczki z ziołami, bo zakładałem, że i tak nie przetrwają mrozu. Okazało się, że kilka gatunków świetnie znosi polską zimę w doniczce, jeśli tylko dobierzesz odpowiednie i zabezpieczysz je przed wiatrem. Dzięki temu wiosną nie kupuję nowych sadzonek - po prostu zdejmuję osłonę i zioła rosną dalej.
Rośliny w małych doniczkach marzną najszybciej, bo mają mniej ziemi, która tłumiłaby spadki temperatury - dlatego zioła wieloletnie najlepiej sadzić w pojemniku o głębokości przynajmniej 20 cm. Sprawdziłem, które gatunki kuchenne radzą sobie mimo to najlepiej i które warto mieć pod ręką przez cały rok, nie tylko latem.
Tymianek
Tymianek to jedno z niewielu ziół, które w doniczce przetrwa nawet -20°C, o ile jest już dobrze zakorzenione. Ma drewniejącą łodygę i drobne, twarde liście, które nie tracą aromatu nawet po przemarznięciu wierzchnich pędów - wiosną wystarczy je przyciąć, a roślina odbija od nowa.
W kuchni sprawdza się właściwie wszędzie - do pieczonego mięsa, zup, sosów i pieczywa. Suszę go zwykle na zapas jesienią, ale świeże listki zrywam z balkonu praktycznie przez cały rok - raz na 2-3 tygodnie mogę ściąć kolejną porcję, nawet spod cienkiej warstwy śniegu.
Zobacz też: Te sklepy będą otwarte 15 i 16 sierpnia. Lista jest długa

Szałwia lekarska
Szałwia ma podobnie drewniejącą podstawę jak tymianek i równie dobrze znosi mróz, choć młode rośliny warto dodatkowo okryć agrowłókniną przez pierwsze 2 lata po posadzeniu, aż złapią mocniejszy korzeń. Srebrzyste, aksamitne liście zostają na roślinie praktycznie cały rok, więc ziół nie trzeba szukać pod śniegiem - po prostu rosną dalej, tylko wolniej.
W kuchni najlepiej sprawdza się z tłustymi mięsami i daniami z makaronem - roztopione masło z listkami szałwii to jeden z tych patentów, który u mnie wraca co roku. Można ją też zaparzać jak herbatę, choć to już bardziej kwestia gustu niż konieczności.
Szczypiorek
Szczypiorek zimy właściwie nie zauważa - część nadziemna więdnie po pierwszych mrozach, ale cebulki zostają żywe pod ziemią i wiosną odbijają jako jedne z pierwszych. To roślina, która w doniczce potrafi rosnąć w tym samym miejscu latami, o ile co roku odświeżysz trochę ziemi na wierzchu.
Ścinam go regularnie tuż nad ziemią, dzięki czemu odrasta gęściej. Sprawdza się do jajecznicy, twarożku i sałatek - a że odrasta szybko, w sezonie mam go pod ręką praktycznie bez przerwy, bez kupowania pęczków w sklepie.
Wszystkie trzy zniosą zimę lepiej, jeśli zgrupujesz doniczki blisko ściany budynku i osłonisz je od wiatru - to najczęstszy powód, dla którego zioła marzną, nie sam mróz. Wiosną zamiast nowych sadzonek zostaje ci tylko przycinanie.
Zobacz też: Sezonowa surówka 100 razy lepsza niż mizeria. Do obiadu podaję tylko ją
