Ten błąd na grzybach może kosztować 5000 zł. Upewnij się przed wyjściem do lasu
Wrzesień to szczyt sezonu grzybowego, a lasy w całej Polsce zapełniają się grzybiarzami z koszykami. Nie wszędzie i nie każdy grzyb można jednak legalnie zebrać - a pomyłka bywa kosztowna. Sprawdzam, gdzie grzybobranie jest zakazane i ile realnie można za to zapłacić.
W Polsce zbieranie grzybów jest w większości lasów całkowicie darmowe i niemal nieograniczone, bo blisko 80 procent powierzchni leśnej należy do państwa i jest ogólnodostępne. Są jednak miejsca, gdzie sam wstęp do lasu bywa wykroczeniem, a w grę wchodzą konkretne kwoty, nie tylko pouczenie od leśniczego.
Gdzie grzybobranie jest całkowicie zakazane?
Głównym miejscem, którego trzeba unikać, są parki narodowe i rezerwaty przyrody. W Polsce działają 23 parki narodowe oraz setki rezerwatów, a w większości z nich zbieranie grzybów jest zakazane w całości, niezależnie od gatunku. Zakaz wynika wprost z ustawy o ochronie przyrody z 2004 roku.
Wyjątkiem są tereny specjalnie wyznaczone przez dyrektora parku lub regionalnego dyrektora ochrony środowiska - część parków, jak Biebrzański Park Narodowy, udostępnia fragment swojego terenu grzybiarzom. Bez takiego wyznaczenia jednak nawet wejście do lasu na terenie parku czy rezerwatu może skończyć się mandatem.
Ile grozi za zbieranie w niedozwolonym miejscu?
Za sam pobyt w miejscu objętym zakazem wstępu - w tym w parkach narodowych i rezerwatach bez wyznaczonej strefy - grozi mandat do 500 zł. To kara nakładana na miejscu, bez konieczności wizyty w sądzie.
Zupełnie inaczej wygląda sprawa, kiedy w koszyku znajdzie się gatunek objęty ochroną gatunkową. Wtedy w grę wchodzi już grzywna z art. 163 Kodeksu wykroczeń i art. 127 ustawy o ochronie przyrody, sięgająca od 20 do nawet 5000 zł, niezależnie od tego, czy grzyb trafił do kosza celowo, czy przez pomyłkę.
Jakie grzyby są chronione?
W Polsce chronionych jest co najmniej 50 gatunków grzybów, w tym między innymi borowik korzeniasty, sarniak szorstki, maślak trydencki czy soplówka jeżowata. Część z nich wygląda podobnie do popularnych, jadalnych gatunków, więc pomyłka nie wymaga złej woli - wystarczy pośpiech albo brak doświadczenia.
Prawo nie rozróżnia przy tym, czy dany okaz trafił do koszyka świadomie, czy przypadkiem - liczy się sam fakt zerwania chronionego gatunku. Dlatego bezpieczniej zbierać tylko te grzyby, które rozpoznaje się bez wątpliwości, a resztę zostawiać w lesie.
Jak sprawdzić teren, zanim wyruszysz do lasu?
Informacje o rezerwatach i parkach narodowych znajdują się na tablicach przy wejściach do lasu, a także na mapach turystycznych i stronach Lasów Państwowych. Warto sprawdzić je jeszcze przed wyjazdem, szczególnie w mniej znanej okolicy.
Listę gatunków chronionych publikuje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, a nadleśnictwa czasowo zamykają fragmenty lasu na przykład przy wysokim ryzyku pożarowym albo podczas wycinki - taki zakaz obowiązuje nawet bez tablicy informacyjnej. Ten jeden telefon albo rzut oka na mapę przed wyjazdem oszczędza potem nieprzyjemnej rozmowy z leśniczym.
Sezon grzybowy w Polsce trwa jeszcze dobre kilka tygodni, a lasów, w których zbieranie jest w pełni legalne, nie brakuje. Wystarczy dopilnować, żeby koszyk nie skończył w niewłaściwym miejscu - albo z niewłaściwym gatunkiem w środku.