Taki bukiet zrobię w tym roku na 15 sierpnia. Wszystkie rośliny wziąłem z balkonu
Mieszkam w bloku, bez skrawka ogródka, i przez lata myślałem, że bukiet na Matkę Boską Zielną to nie dla mnie. W końcu sprawdziłem, z czego naprawdę powinien się składać, i okazało się, że większość z tego rośnie mi na parapecie.
15 sierpnia przypada Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, w tradycji ludowej znane jako święto Matki Boskiej Zielnej. Tego dnia niesie się do kościoła bukiet ziół, kwiatów i zbóż do poświęcenia, a potem trzyma go w domu przez cały rok jako coś w rodzaju domowej apteczki i talizmanu. Nigdzie nie jest napisane, że trzeba mieć do tego działkę.
Zioła z parapetu i balkonu to już połowa bukietu
Klasyczna wiązanka opiera się na ziołach leczniczych, a te akurat najłatwiej uprawia się właśnie w doniczkach. Mięta, melisa i bazylia to trzy podstawowe rośliny tradycyjnego bukietu, a jednocześnie trzy najpopularniejsze zioła balkonowe w Polsce, które rosną praktycznie bez wysiłku na słonecznym parapecie czy balustradzie.
Do tego można dorzucić lubczyk, który też ma ugruntowane miejsce w wiązankach, a w doniczce radzi sobie świetnie nawet w półcieniu. Jeśli macie w domu jeszcze tymianek, oregano czy rozmaryn, śmiało wrzucajcie je do środka. Nie są to gatunki z najstarszej, ludowej listy, ale bukiet od zawsze był zbiorem tego, co akurat rosło pod ręką, a nie sztywną recepturą.
Zobacz też: W Action 2 sztuki za 119,95 zł, w Leroy Merlin za jedną chcą 309,34. Jednorazowa okazja

Kłosy zbóż i owoce, czyli skąd je wziąć bez działki?
Tu z pomocą przychodzi kwiaciarnia. W dniach poprzedzających 15 sierpnia wiele kwiaciarni i straganów celowo sprowadza suszone kłosy pszenicy i żyta, właśnie z myślą o takich bukietach, więc wystarczy zapytać przy zakupie kwiatów. To samo dotyczy niewielkich jabłek czy gruszek, które tradycyjnie nabija się na patyczek. Wystarczy kilka sztuk z warzywniaka.
Dobrze sprawdza się też prośba do kogoś z rodziny lub sąsiadów, kto ma działkę. Kilka kłosów zboża czy gałązka z owocami to niewielka prośba, a dla wielu osób z działką to wręcz naturalne, bo sami pamiętają czasy, gdy bukiet składano wspólnymi siłami całej rodziny.
Ile roślin naprawdę trzeba?
Krąży przekonanie, że prawdziwy bukiet musi mieć 77 gatunków. To liczba symboliczna, wywodząca się z tradycji, ale w praktyce nikt tego nie liczy co do sztuki. Znacznie częściej mówi się o 7 roślinach, bo siódemka w tradycji biblijnej oznacza pełnię i doskonałość, i to w zupełności wystarczy, żeby bukiet był kompletny.
Dla kogoś bez ogródka to dobra wiadomość: trzy zioła z parapetu, kłosy z kwiaciarni, jeden owoc na patyczku i garść polnych kwiatów kupionych na targu dają już solidną siódemkę. Liczba roślin ma być nieparzysta, więc warto to sprawdzić na koniec, zanim się bukiet zwiąże.
Zobacz też: Koniec kaucji? Rząd ostro odpowiada na propozycję Konfederacji

Jak go związać i co z nim dalej?
Największe rośliny, czyli kłosy zbóż i gałązki z owocami, układa się pośrodku, a wokół dokłada mniejsze zioła i kwiaty, tak żeby wypełniły całą wysokość bukietu. Całość spina się sznurkiem jutowym lub zwykłą wstążką, ciasno przy nasadzie łodyg.
Po poświęceniu w kościele bukiet tradycyjnie trafia za obraz święty albo nad drzwi wejściowe i zostaje tam do przyszłego roku. Zioła z niego można też suszyć osobno i zaparzać w ciągu roku jako herbatę, dokładnie tak, jak robiono to od pokoleń, gdy ktoś w domu chorował. Nie trzeba mieć ogrodu, żeby mieć swój kawałek tej tradycji w domu.