Kup boczniaki i pokrój w paski. 10 minut gotowania i flaczki na Wielki Post gotowe
Jeśli masz ochotę na jarskie flaczki z boczniaków, ale nie chcesz stać przy garnku pół dnia – to jest ten kierunek. Najpierw krótko dusisz warzywa z grzybami i przyprawami (ok. 15 minut), potem zalewasz bulionem, dodajesz pomidory i dogotowujesz jeszcze ok. 10 minut. Efekt? Zupa gęsta od warzyw, mocno aromatyczna, z charakterystycznym majerankowym „flaczkowym” klimatem – idealna z pajdą chleba.
Jarskie flaczki z boczniaków – dlaczego to działa smakowo (i jak nie zgubić aromatu)
Sekret „flaczkowego” wrażenia w jarskich flaczkach z boczniaków to połączenie dwóch rzeczy – struktury i przypraw. Boczniaki mają sprężyste włókna i po pokrojeniu w paski potrafią naprawdę dobrze udawać klasyczne flaki. Druga sprawa to majeranek: daje ten znajomy, rozgrzewający aromat, ale łatwo z nim przesadzić czasem gotowania. W praktyce trzymaj się prostej zasady: majeranek dodawaj pod koniec, bo zbyt długie gotowanie potrafi „zabić” zapach i wprowadzić gorycz. To dokładnie ten detal, który odróżnia poprawne jarskie flaczki z boczniaków od takich „no niby, ale jednak nie”.
Zobacz też: Kiedy dodawać majeranek do gotowanych potraw?
Jarskie flaczki z boczniaków – przepis krok po kroku
Składniki:
- 1 marchew
- 1 pietruszka
- 1/2 selera
- 1 mały por, jasna i jasnozielona część
- 1/2 szklanki posiekanych pomidorów z puszki
- 1 łyżka klarowanego masła
- 1 listek laurowy
- 1 łyżeczka papryki w proszku
- 2 łyżeczki majeranku
- 2 kulki ziela angielskiego
- szczypta gałki muszkatołowej
- 1 litr warzywnego bulionu
- 500 g boczniaków
Jarskie flaczki robię wg przepisu Kazimiery Pyszkowskiej z „Gospodarstwa domowego” (1978):
Biorę 1 marchew, 1 pietruszkę i 1/2 selera - obieram i kroję w cienkie paski, a małego pora (jasna i jasnozielona część) kroję w krążki. 500 g boczniaków oczyszczam i też kroję w paski, żeby miały „flaczkową” strukturę. W dużym garnku o grubym dnie rozgrzewam 1 łyżkę klarowanego masła, wrzucam warzywa i grzyby, dodaję przyprawy - listek laurowy, 2 kulki ziela angielskiego, 1 łyżeczkę papryki, 2 łyżeczki majeranku i szczyptę gałki muszkatołowej - i duszę całość około 15 minut. Potem zalewam wszystko 1 litrem warzywnego bulionu, dorzucam 1/2 szklanki posiekanych pomidorów z puszki i gotuję jeszcze około 10 minut. Podaję gorące - najlepiej z chlebem.
Zobacz też: Bulion warzywny – prosty przepis na esencjonalną bazę
Jarskie flaczki z boczniaków – co mówią eksperci o grzybach i jak gotować, żeby nie tracić wartości
W jarskich flaczkach z boczniaków wygrywa nie tylko smak. Grzyby mają też ciekawe składniki bioaktywne – polskie NCEZ zwraca uwagę m.in. na β-glukany oraz obecność minerałów, takich jak potas i selen. To nie znaczy, że zupa staje się „lekiem”, ale jest to sensowny argument, by częściej wplatać grzyby w domowe gotowanie.
Ważne jest też jak gotujesz boczniaki. Harvard T.H. Chan School of Public Health przypomina, że przy gotowaniu w dużej ilości wody część składników rozpuszczalnych może przechodzić do płynu – i dlatego lepiej wybierać krótkie smażenie/duszenie albo gotowanie w zupie, gdzie płyn i tak zjadasz. W praktyce – ta forma (duszenie + bulion) jest po prostu rozsądna.
Na koniec trik „domowego kucharza”: podawaj jarskie flaczki z boczniaków z dobrą pajdą chleba – kontrast tekstur robi całą przyjemność.
Zobacz też: Prosty, domowy chleb, który zawsze wychodzi