Makłowicz: placki po węgiersku inspirowane PRL - 6 składników, głęboki smak
Placki po węgiersku inspirowane PRL to ten typ obiadu, który wygląda jak z restauracji, a robi się go z tego, co zwykle masz w domu. Robert Makłowicz wskazał je jako swoje ulubione danie z czasów PRL - i od razu wyjaśnił, skąd wzięła się „węgierska” nazwa oraz dlaczego ten duet placków i gulaszu tak mocno wszedł nam do codziennego menu. Dziś podajesz na stół chrupiące placki z 6 składników i gulasz typu pörkölt duszony bez dolewania wody - właśnie tu kryje się ta „głębia smaku”.
Placki po węgiersku inspirowane PRL - dlaczego to „polski klasyk”, choć brzmi zagranicznie
W PRL liczyło się jedno - żeby było sycąco, tanio i „z tego, co jest”. Mięso bywało na kartki, więc kuchnia domowa nauczyła się sprytnie rozciągać smaki: trochę mięsa, dużo cebuli, papryka, sos i do tego solidna baza z ziemniaków. Makłowicz podsumował to wprost:
Do dzisiaj wiele osób myśli, że te potrawy istniały od zawsze, choć zostały stworzone w czasach PRL.
I tu pojawia się klucz do nazwy: „węgierski” jest gulasz typu pörkölt, ale pomysł na zestawienie go z plackami jest bez wątpienia polski. W mojej domowej wersji trzymam się tej logiki: placki muszą być cieniutkie i chrupiące, a sos gęsty, paprykowy i intensywny - wtedy placki po węgiersku inspirowane PRL naprawdę robią efekt „wow”.
Makłowicz podkreśla, że Węgrzy nie znają „placków po węgiersku” w polskim rozumieniu, a jednak - przez presję polskich turystów - w niektórych karczmach w Egerze zaczęto je serwować. Warto nie dać się zmylić nazwie: na Węgrzech popularne są hortobágyi palacsinta - naleśniki z mięsnym farszem gulaszowym i sosem śmietanowo-pomidorowym. U nich „węgierskość” to głównie paprykowe mięso i sos, a my w PRL przerobiliśmy ten pomysł na ziemniaczane placki - pod domowe realia.
Zobacz też: Placki ziemniaczane po węgiersku
Placki po węgiersku inspirowane PRL - 6 składników na placki, które nie wychodzą gumowe
Tu jest cała magia prostoty: 6 składników i zero kombinacji w liście zakupów. W przepisie Makłowicza na placki masz: 1 kg ziemniaków, 1 małą cebulę, 1 jajko, 1-2 łyżki mąki pszennej, sól i tłuszcz do smażenia (olej lub smalec).
Najważniejszy krok, który realnie wpływa na chrupkość, to odciśnięcie nadmiaru płynu ze startych ziemniaków i cebuli - dzięki temu placki szybciej się rumienią, a nie „kiszą” na patelni.
Ja robię to odruchowo: ścieram, odstawiam na moment, odciskam i dopiero wtedy mieszam z jajkiem, mąką i solą. Smażę cienkie placki na dobrze rozgrzanym tłuszczu - cienkie = bardziej chrupiące i lepiej trzymają kontrast z gulaszem.
Zobacz też: Tradycyjny gulasz wołowy - przepis krok po kroku
Placki po węgiersku inspirowane PRL - pörkölt Makłowicza i trik „bez dolewania wody”
Jeśli to danie ma zaskakiwać głębią, to właśnie tu - w sosie. Makłowicz prowadzi pörkölt prosto: cebula wolno smażona na smalcu, potem zdejmujesz garnek z ognia i dopiero wtedy mieszasz słodką i ostrą paprykę (żeby nie zgorzkniała), a na końcu dorzucasz mięso, paprykę i pomidora.
Najmocniejsza rzecz w tym przepisie brzmi niepozornie: duszenie 1,5-2 godziny bez dolewania wody - mięso ma puścić własny sok, a sos ma być gęsty i intensywnie czerwony. To dokładnie ten „PRL-owski” styl - cierpliwość zamiast drogich dodatków. I ma to też sens kulinarny: mniej wody = bardziej skoncentrowany smak cebuli, papryki i wołowiny.
Zobacz też: Niezawodny przepis na obłędnie chrupiące placki ziemniaczane
Placki po węgiersku – przepis Makłowicza krok po kroku
Poniżej masz dokładnie to, co składa się na placki po węgiersku: osobno placki ziemniaczane i osobno pörkölt, a na koniec – połączenie na talerzu. W plackach liczy się prostota (ziemniak, cebula, jajko, mąka), a w pörkölcie cierpliwość: cebula ma się powoli zeszklić, a mięso dusić się w swoim sosie, bez dolewania wody, aż będzie miękkie i da intensywnie czerwony, gęsty efekt. I jeszcze ważne: placki polewaj gorącym gulaszem tuż przed podaniem – wtedy chrupkość ma największe szanse przetrwać.
PRZEPIS
Placki ziemniaczane
Składniki:
- 1 kg ziemniaków,
- 1 mała cebula,
- 1 jajko,
- 1-2 łyżki mąki pszennej,
- sól,
- tłuszcz do smażenia (olej lub smalec).
Sposób przygotowania:
- Ziemniaki i cebulę zetrzeć na drobnej tarce.
- Odcisnąć nadmiar płynu.
- Dodać jajko, mąkę i sól, dokładnie wymieszać.
- Smażyć cienkie placki na rozgrzanym tłuszczu, na złoty kolor z obu stron.
- Odsączyć na papierowym ręczniku.
Węgierski pörkölt (gulasz)
Składniki:
- 600 g wołowiny (łopatka, kark lub pręga),
- 3 duże cebule,
- 3 łyżki smalcu,
- 2 łyżki dobrej jakości słodkiej papryki węgierskiej,
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki,
- 1 zielona papryka,
- 1 dojrzały pomidor (obrany ze skórki),
- sól.
Przygotowanie:
- Cebulę drobno posiekać i smażyć powoli na smalcu, aż będzie miękka i jasnozłota.
- Zdjąć garnek z ognia, dodać paprykę słodką i ostrą, dokładnie wymieszać.
- Dodać mięso pokrojone w większą kostkę, posolić.
- Postawić ponownie na małym ogniu, dodać pokrojoną paprykę i pomidora.
- Dusić pod przykryciem 1,5-2 godziny, bez dolewania wody; mięso powinno puścić własny sok.
- Gulasz jest gotowy, gdy mięso jest bardzo miękkie, a sos gęsty i intensywnie czerwony.
- Podanie: Świeżo usmażone placki podawaj polane gorącym gulaszem.
Jeśli masz ochotę na obiad „z historią”, placki po węgiersku są idealne – proste składniki, konkretna porcja, a przy tym świetna opowieść o tym, jak PRL nauczył Polaków kulinarnej zaradności. Zrób je raz zgodnie z przepisem, a potem baw się detalami – tylko nie przypiekaj placków na ciemno, bo złoty kolor to i smak, i rozsądniejszy wybór w domowej kuchni.
Linki źródłowe:
- EFSA – informacje o akrylamidzie i źródłach w diecie
- EUFIC – praktyczne sposoby ograniczania akrylamidu w domu (m.in. unikanie mocnego brązowienia, moczenie)
- Wikipedia (PL) - Naleśniki Hortobágy / hortobágyi palacsinta