Unia Europejska nie ma litości dla producentów lodówek i zmywarek. Koniec z odsyłaniem klienta z kwitkiem
Zepsuta zmywarka trzy tygodnie po wygaśnięciu gwarancji to scenariusz, który zna chyba każdy - i który zwykle kończy się wizytą w sklepie po nowy sprzęt. Od tego lata ma się to zmienić. Unijna dyrektywa o prawie do naprawy weszła w życie 31 lipca 2026 roku, a jej największym beneficjentem ma być właśnie kuchenne AGD - sprzęt, bez którego dom przestaje normalnie funkcjonować z dnia na dzień.
Przepisy nie są przypadkowe - to efekt wieloletniej krytyki modelu, w którym producentom bardziej opłacało się sprzedać nowe urządzenie niż naprawić stare. Komisja Europejska szacuje, że w całej Unii co roku powstaje 35 mln ton elektrośmieci, a znaczna ich część to sprzęt, który dałoby się naprawić, gdyby tylko dało się kupić do niego części.
Co dokładnie się zmienia dla kuchennego AGD?
Kluczowa nowość to dodatkowy rok ochrony. Jeśli po zgłoszeniu usterki wybierzesz naprawę zamiast wymiany na nowy sprzęt, okres odpowiedzialności sprzedawcy wydłuża się jednorazowo o kolejne 12 miesięcy. Sprzedawca będzie musiał poinformować Cię o tym prawie, zanim podejmiesz decyzję - nie może po prostu zaproponować wymiany i liczyć, że nie zapytasz o alternatywę.
Drugą zmianą jest sam obowiązek naprawy. Producent nie będzie mógł odmówić serwisu tylko dlatego, że wygodniej mu sprzedać nowy model - odmowa będzie możliwa wyłącznie wtedy, gdy naprawa jest technicznie niemożliwa, na przykład z braku odpowiednich części.
Zobacz też: Wrzucam to do czajnika zamiast kwasku cytrynowego. Kamień znika

Zmywarka i lodówka
Wśród kategorii sprzętu domowego, które unijne przepisy o naprawialności obejmują już od kilku lat i które prawo do naprawy dodatkowo wzmacnia, są konkretnie zmywarki do naczyń i urządzenia chłodnicze - a więc dokładnie te sprzęty, które w kuchni psują się najdotkliwiej. Dołączają do nich pralki i pralko-suszarki, choć te akurat rzadziej stoją w kuchni.
Dane branżowe pokazują, które urządzenia Polacy zgłaszają do naprawy najpilniej. Na czele listy stoi lodówka - 88,5% klientów kontaktuje się z serwisantem jeszcze tego samego dnia, co nie dziwi, skoro zepsuta lodówka oznacza realne ryzyko zepsucia jedzenia. Zaraz za nią plasuje się zmywarka (70,5%), a na trzecim miejscu kuchenki i piekarniki (59,1%).
Części zamienna przez wiele lat
Producenci mają obowiązek zapewniać dostępność części zamiennych przez 7 do 10 lat od zakończenia produkcji danego modelu - to długo, jak na standardy branży, w której do niedawana serwisy potrafiły rozkładać ręce już po pięciu latach. Sama naprawa ma być wykonywana bezpłatnie albo za rozsądną cenę, w rozsądnym terminie - przepisy nie precyzują sztywnej kwoty, bo koszt naturalnie zależy od rodzaju usterki.
Kiedy realnie zacznie to obowiązywać w Polsce?
Tu jest istotne zastrzeżenie. Unijny termin na wdrożenie dyrektywy do polskiego prawa minął 31 lipca 2026 roku, ale Polska się z tym spóźniła - projekt ustawy wciąż czeka na przyjęcie przez rząd, planowane na trzeci kwartał 2026 roku, a same przepisy wejdą w życie dopiero 14 dni po ich uchwaleniu. Do tego czasu serwisy działają na dotychczasowych zasadach, choć sądy i urzędy muszą już teraz interpretować spory zgodnie z duchem unijnej dyrektywy.
Jeśli więc Twoja zmywarka czy lodówka zepsuje się w najbliższych tygodniach, nowe prawo może jeszcze nie obowiązywać formalnie w Polsce - ale warto śledzić moment wejścia w życie ustawy, bo od tego dnia producent nie będzie już mógł tak łatwo odesłać Cię z kwitkiem po nowy sprzęt.
Zobacz też: Ogórki kiszone – przeciwwskazania. Kto nie może jeść kiszonek?
