Najlepszy majonez według dietetyka. Kupuję tylko ten słoik, nie Winiary
Majonez ląduje w niemal każdej świątecznej sałatce, więc kupujemy go bez większego zastanowienia - zwykle ten sam słoik co zawsze. Tymczasem dietetyczka z portalu Czytamy Etykiety prześwietliła skład 19 popularnych majonezów i różnice między nimi okazały się ogromne. Już wiem po który warto sięgnąć, żeby na talerzu wylądował produkt z możliwie krótkim i sensownym składem.
Sam przez lata brałem majonez „na oko" - liczyła się marka i cena, nie etykieta na odwrocie. I choć mam świadomość, że większość sklepowych majonezów wygląda na pierwszy rzut oka podobnie, dopiero dokładne porównanie pokazuje, który dodatek najczęściej psuje cały skład. A psuje go najczęściej jeden konkretny składnik.
Ten jeden dodatek psuje skład majonezu
Zdecydowana większość majonezów ze sklepowej półki zawiera sól wapniowo-disodową EDTA, oznaczaną na etykiecie jako E 385. To syntetyczny przeciwutleniacz, który wiąże jony metali - żelaza, miedzi, manganu, cynku - i dzięki temu zapobiega zmianom barwy produktu. Stosuje się go też w konserwach warzywnych czy kompotach, więc majonez wcale nie jest tu wyjątkiem.
Problem w tym, że spożywany w nadmiarze E 385 może zaburzać równowagę mineralną organizmu i prowadzić do skurczów mięśni - tak wynika z części dostępnych doniesień. To niejedyny dodatek, którego lepiej unikać, bo na liście składników czai się jeszcze kilka innych.
Kolejne dodatki, na które trzeba uważać
Oprócz E 385 na etykietach majonezów pojawiają się też konserwanty - najczęściej sorbinian potasu i benzoesan sodu. Jeśli je widzicie, odstawcie taki produkt z powrotem na półkę, bo dobrze zrobiony majonez ich po prostu nie potrzebuje.
Z porównania wynika jeszcze jedna prawidłowość: majonezy w plastikowych tubach, sprzedawane jako „kanapkowy" albo „sałatkowy", mają zwykle wyraźnie gorszy skład niż te w szklanych słoiczkach. Często dokłada się do nich jeszcze substancje zagęszczające - kolejny dodatek, bez którego dobry majonez powinien się obyć.

Który majonez ma naprawdę dobry skład?
Wysokiej jakości majonez nie zawiera ani E 385, ani konserwantów, ani zagęstników - a według zestawienia takich produktów na rynku jest zaledwie kilka. Zielone światło dostały: Białuty, Kielecki, Byodo, Vitaquell i Poloniak.
Kielecki znajdziecie praktycznie w każdym większym sklepie, za to po Byodo, Vitaquell czy Poloniak trzeba się rozejrzeć w sklepach ze zdrową żywnością albo zamówić przez internet. Kryteria oceny są proste: produkt bez E 385 i z dobrym składem dostaje ocenę pozytywną, z samym E 385 - ewentualnie plus kwas cytrynowy lub aromat - neutralną, a z większą liczbą zbędnych dodatków - negatywną.
Wielka wojna majonezów - Kielecki czy Winiary?
To odwieczny spór na polskich stołach, ale w tym starciu dietetyczka Daria Golba, autorka rankingu z Czytamy Etykiety, nie ma wątpliwości - wygrywa Kielecki. Ma prostszy skład, bo w przeciwieństwie do majonezu Winiary nie zawiera soli wapniowo-disodowej EDTA.
Do tego Kielecki wypada lepiej pod względem wartości odżywczych - ma mniej kilokalorii i mniej tłuszczu niż Winiary. Jeśli więc stoicie przed sklepową półką i wybieracie między tymi dwoma klasykami, wybór jest dość oczywisty.
Najlepszy skład i tak ma majonez zrobiony samodzielnie, a przygotowanie go zajmuje dosłownie chwilę. Do przygotowania potrzebujecie: świeżego żółtka, 150-200 ml oleju rzepakowego lub łagodnej oliwy, łyżeczki musztardy, 1-2 łyżek soku z cytryny lub octu jabłkowego oraz soli do smaku. Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową - to jeden z warunków, żeby masa się nie zwarzyła.
Żółtko mieszam z musztardą i solą, a potem bardzo powoli, cienkim strumieniem, dolewam olej, cały czas miksując ręcznym blenderem. Gdy masa zacznie gęstnieć, doprawiam ją sokiem z cytryny lub octem i w razie potrzeby rozrzedzam odrobiną wody. Jeśli wyjdzie zbyt gęsty - dolewam wody, a jeśli się zwarzy - nie wyrzucam, tylko zaczynam od nowego żółtka i stopniowo dodaję do niego zwarzoną masę.
Taki majonez trzyma się w lodówce 2-3 dni, więc nie jest to opcja na zapas, tylko dodatek „od święta". Ale za to bez EDTA, konserwantów i zagęstników. Sprawdźcie etykietę, zanim wrzucicie słoik do koszyka - to zajmuje dosłownie kilka sekund.