Perfekcyjny gulasz na Wszystkich Świętych. Gęsty, esencjonalny. Mięso rozpada się pod widelcem
Na Wszystkich Świętych nie ma czasu stać przy garnku - najpierw wyjście na cmentarz, potem odwiedziny u rodziny, a na koniec wszyscy wracają zmarznięci i głodni naraz. Gulasz wołowy rozwiązuje ten problem lepiej niż większość dań mięsnych, bo im dłużej stoi na wolnym ogniu, tym lepiej smakuje.
To danie, które można zacząć rano, zanim ktokolwiek wyjdzie z domu, a potem po prostu o nim zapomnieć na kilka godzin. W przeciwieństwie do pieczeni czy kotletów, które wymagają pilnowania i podania od razu, gulasz świetnie znosi długie, wolne duszenie i równie dobrze odgrzewanie następnego dnia. Dla wielu rodzin to danie, które po prostu czeka, gotowe, kiedy tylko ktoś wróci głodny.
Dlaczego gulasz sprawdza się lepiej niż inne dania mięsne
Większość dań mięsnych traci na jakości, jeśli trzeba je odgrzewać albo trzymać ciepłe przez kilka godzin - mięso wysycha, a sos się rozwarstwia. Gulasz działa odwrotnie, bo długie, wolne gotowanie to jego naturalny proces przygotowania, a nie efekt uboczny czekania.
Drugi powód to sytość bez przeciążenia. Po kilku godzinach na chłodzie i w ruchu organizm potrzebuje czegoś konkretnego, ale niekoniecznie bardzo tłustego czy ciężkostrawnego. Gulasz z dobrze wysmażonym mięsem i warzywami daje to uczucie najedzenia bez efektu ociężałości, który zdarza się po tłustych pieczeniach.
Zobacz też: Pij 1 łyżeczkę codziennie. Badania są jasne, wspiera odporność i obniża ciśnienie
Sekret miękkiego mięsa. Tu większość popełnia błąd
Najczęstszy błąd przy gulaszu to zbyt krótkie duszenie przy zbyt wysokiej temperaturze. Mięso wołowe, zwłaszcza z łopatki czy karkówki, potrzebuje minimum 2,5-3 godzin na wolnym ogniu, żeby kolagen w tkance łącznej zdążył się rozpuścić i zmienić w żelatynę, która sprawia, że mięso rozpada się pod widelcem. Gotowane krócej albo na zbyt mocnym ogniu zostaje twarde, niezależnie od tego, jak długo się je dusi.
Drugi detal dotyczy obsmażania mięsa przed duszeniem. Kawałki wołowiny trzeba smażyć partiami, na mocno rozgrzanym tłuszczu, żeby zdążyły się zrumienić, zanim puszczą sok. Wrzucone wszystkie naraz do zbyt małej patelni obniżają temperaturę i zamiast się smażyć, zaczynają się gotować we własnym soku - a to właśnie zrumienienie odpowiada za głęboki smak całego dania.
Przepis na gulasz wołowy
- 1 kg wołowiny z łopatki lub karkówki
- 2 duże cebule
- 3 ząbki czosnku
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
- 1 łyżka słodkiej papryki
- 0,5 łyżeczki papryki ostrej
- 1 łyżka majeranku
- 500 ml bulionu wołowego lub warzywnego
- 2 łyżki oleju lub smalcu
- 1 łyżka mąki
- liść laurowy, 2 ziela angielskie
- sól, pieprz
Zobacz też: Zawsze moczę w tym mięso przed pieczeniem. Soczyste, kruche
Sposób przygotowania
Mięso pokrój w kostkę o boku około 3 cm i osusz papierowym ręcznikiem - wilgotne mięso nie zrumieni się tak, jak powinno. Obsmaż je partiami w dużym garnku, na mocno rozgrzanym tłuszczu, aż każdy kawałek zyska rumianą skórkę, i przełóż na talerz.
Na tym samym tłuszczu zeszklij pokrojoną cebulę, dodaj czosnek, koncentrat pomidorowy, obie papryki i majeranek, i smaż jeszcze 2 minuty, aż przyprawy zaczną pachnieć. Wróć mięso do garnka, zasyp mąką i wymieszaj, a następnie zalej bulionem, dodaj liść laurowy i ziele angielskie.
Dopraw solą i pieprzem, przykryj i duś na małym ogniu przez 2,5-3 godziny, mieszając co jakiś czas i w razie potrzeby dolewając odrobinę wody, jeśli sos zbytnio gęstnieje. Gulasz jest gotowy, kiedy mięso rozpada się pod widelcem bez wysiłku.