Spróbowałem nowej surówki, od razu się zakochałem. We Włoszech jedzą codziennie
Fenkuł, pomarańcza i czerwona cebula - to trio rzadko trafia na polski obiad, a szkoda. To jeden z tych smaków, który zapada w pamięć już po pierwszej łyżce. Zrobiłem tę surówkę z czystej ciekawości i została u mnie na stałe. Jeśli macie dość tej samej kapusty z marchewką co tydzień, ten przepis może was zaskoczyć.
Trafiłem na ten patent przypadkiem, przeglądając włoskie przepisy sprzed sezonu grillowego. Fenkuł z pomarańczą to klasyka kuchni sycylijskiej, ale u nas prawie nikt nie kojarzy tego duetu z obiadem. Postanowiłem sprawdzić, jak wypadnie przy zwykłym kotlecie czy pieczonym udku - i szczerze mówiąc, zaskoczył mnie bardziej, niż się spodziewałem.
Dlaczego to połączenie w ogóle działa?
Fenkuł na surowo ma delikatny, lekko anyżkowy posmak, momentami wyrazisty. Słodycz i kwasowość pomarańczy równoważą ten posmak, a czerwona cebula dokłada ostrości, którą łagodzę krótkim moczeniem w zimnej wodzie. W efekcie na talerzu ląduje surówka o trzech wyraźnych smakach naraz - słodkim, kwaśnym i lekko pikantnym - zamiast jednej, płaskiej nuty, jaką często ma sama kapusta z majonezem.
Cały sekret leży w cienkim krojeniu. Fenkuł szatkuję na plastry grubości ok. 2 mm - grubsze kawałki są twarde i gorzkie, cieńsze rozpadają się podczas mieszania. To banalny błąd, przez który wiele osób odbija się od tego warzywa już przy pierwszej próbie.
Zobacz też: Nie wyrzucam, fusy z herbaty są cenniejsze niż złoto. Wcieram w meble i podłogi
Przepis na surówkę z fenkułu
Składniki są proste i dziś dostępne w większości marketów - fenkuł i pomarańcze kupuję bez problemu nawet w osiedlowej Biedronce czy Lidlu, reszta to typowa spiżarniowa klasyka.
- 1 bulwa fenkułu (ok. 300 g)
- 2 pomarańcze
- pół czerwonej cebuli
- garść czarnych oliwek (opcjonalnie)
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżka soku z cytryny
- garść świeżej mięty lub natki pietruszki
- sól, pieprz do smaku
Jeśli nie znajdziecie świeżej mięty, natka pietruszki sprawdzi się równie dobrze - da inny, bardziej ziemisty akcent, ale całości nie zepsuje. Oliwki można pominąć, choć to właśnie one dodają słonej nuty, która spina resztę smaków w jedną całość.

Przygotowanie surówki
Fenkuł kroję cienko (te wspomniane 2 mm) i od razu wrzucam do miski z zimną wodą na 5 minut - traci wtedy trochę goryczki i robi się bardziej chrupiący. Cebulę szatkuję w piórka i moczę osobno przez 10 minut z odrobiną soku z cytryny, żeby zeszła z niej ostrość. W tym czasie obieram pomarańcze ze skórki i białych błon, kroję na kawałki, zbierając wyciekający sok do osobnej miseczki.
Odsączone fenkuł i cebulę łączę z pomarańczami i oliwkami, skrapiam oliwą, sokiem z cytryny i zebranym sokiem pomarańczowym, doprawiam solą i pieprzem. Miętę lub natkę dosypuję dopiero tuż przed podaniem - inaczej zwiędnie i straci aromat.
Z czym podać i jak przechowywać?
Ta surówka najlepiej broni się obok czegoś tłustszego - pieczonego udka z kurczaka, kotleta schabowego czy nawet zwykłej pieczeni. Kwasowość pomarańczy i chrupkość fenkułu przełamują wtedy ciężkość dania zamiast dokładać kolejnej warstwy tłuszczu, jak robi to surówka na majonezie.
Bez ziół przetrwa w lodówce spokojnie 2 dni w zamkniętym pojemniku, choć fenkuł traci wtedy trochę chrupkości. Miętę czy natkę zawsze dosypuję świeżo, dopiero przy każdej kolejnej porcji.
Zobacz też: Nie tylko na ból brzucha. Ta herbata pomoże z rosnącymi włoskami na brodzie