Smakosze.pl
Piekarnia

drxy, Getty Images Pro

Interwencja policji w piekarni, ekspedientka w tarapatach

12 Maja 2021

Autor tekstu:

Adam Moskal

Udostępnij:

Do piekarni udajemy się w jednym celu - aby kupić świeże i smaczne pieczywo. W jednym z takich lokali w Olsztynie doszło do wyjątkowego zdarzenia, gdyż jedna z ekspedientek zaczęła się zataczać i bełkotać. Okazało się, że ma we krwi aż 3,5 promila alkoholu.

Piekarnia wydaje się spokojnym miejscem, w którym, choć ruch jest największy rano, tak zawsze panuje w niej spokój. Klienci wchodzą kupić pieczywo na śniadanie, wszak nie ma nic lepszego, niż świeżo upieczona bułka z masłem, która jest jeszcze ciepła.

Dlatego zdarzenie, które miało miejsce kilka dni temu w Olsztynie, sprawia, że ze zdziwieniem można unieść brwi, a klienci będą je jeszcze długo wspominać. Rzadko kiedy się zdarza, aby w trakcie pracy zachowywać się w tak skandaliczny sposób. 

Sprzedawczyni w piekarni była kompletnie pijana

Gdy jedna z klientem sklepu z pieczywem zauważyła, że zachowanie ekspedientki nie jest odpowiednie, natychmiast podjęła odpowiednie kroki. Po wyjściu z piekarni zauważyła patrol policji, który spokojnym krokiem patrolował ulice Olsztyna. 

W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami policji klientka wyjawiła, że podejrzewa ekspedientkę o bycie w stanie nietrzeźwości. Mundurowi szybkim krokiem skierowali się na miejsce zdarzenia i niestety potwierdzili słowa kobiety. Jak podaje portal o2.pl, od razu było można rozpoznać upojenie alkoholowe. 

We krwi miała 3,5 promila alkoholu

50-letnia ekspedientka zataczała się, jej mowa była bełkotliwa, a ustanie w pozycji pionowej, było wielkim wyzwaniem. Policjanci przebadali ją alkomatem, który jednoznacznie określił poziom upojenia. W jej organizmie wykryto aż 3,5 promila alkoholu.

Na naszej stronie zamieściliśmy także mnóstwo innych ciekawych informacji kulinarnych, które mogą ci się spodobać. Przeczytaj ten artykuł, w którym wyjaśniamy, czy szypułki truskawek są jadalne. W tym tekście  zdradzamy najlepszy sposób na mrożenie dużych ilości klusek śląskich.

Źródło: Wavebreakmedia, Getty Images Pro

W efekcie interwencji, kobieta została odesłana na izbę wytrzeźwień, gdzie przymusowo trzeba tam pozostać, aż do wytrzeźwienia. Sam pobyt w takim miejscu jest kosztowny, lecz z pewnością nie jest to koniec problemów, jakie czekają sprzedawczyni. 

Grozi jej duża kara

Zgodnie z prawem, ekspedientka odpowie za wykonywanie obowiązków służbowych w stanie nietrzeźwości. Za takie przewinienie grozi jej kara pozbawienia wolności lub grzywna pieniężna. Spodziewać może się również konsekwencji, które wyciągnie pracodawca. 

Na szczęście kobieta nie wywołała żadnych szkód materialnych ani osobistych, jednak ryzyko wykonywania zawodu pod wpływem alkoholu jest bardzo duże. Dlatego tak ważne jest odpowiedzialne picie, które nie sprawia żadnych kłopotów. 

Artykuły polecane przez Redakcję Smakoszy:

Źródło: o2.pl

Zapraszamy na nasz Instagram

Podobne artykuły

Warzywa w końcu staniały

Produkty

Ceny warzyw na bazarach spadają

Czytaj więcej >
banan

Produkty

Czy można jeść banany z czerwonymi liniami w środku?

Czytaj więcej >

Produkty

Ceny lodów nie przestają szybować

Czytaj więcej >
Oszustwo na cebulę

Produkty

Nieudane oszustwo "na cebulę"

Czytaj więcej >

Produkty

Ogromne zmiany we wszystkich produktach. Unia Europejska już zdecydowała

Czytaj więcej >

Produkty

Niskie ceny sprzętów i akcesoriów kuchennych w Biedronce

Czytaj więcej >