To dlatego ziemniaki się rozpadają i tracą smak. Jeden błąd przed gotowaniem popełniają niemal wszyscy
Jeśli robisz krojenie ziemniaków przed gotowaniem, najczęściej „oszczędzasz czas” tylko pozornie – bo w praktyce oddajesz część tego, co w ziemniaku najlepsze, do wody z garnka. Dietetyczka Małgorzata Mękus zwraca uwagę, że najmniej tracimy, gdy ziemniaki gotujemy w całości – najlepiej ze skórką. A jeśli lubisz ziemniaki w wersji „lżejszej” – też da się to ograć, ale trzeba znać prostą zasadę.
Krojenie ziemniaków przed gotowaniem – dlaczego „ucieka” z nich to, co najcenniejsze?
Im mniejsze kawałki, tym większa powierzchnia kontaktu z wodą i tym łatwiej o straty – szczególnie składników rozpuszczalnych w wodzie (jak część witamin z grupy B i witamina C). W praktyce krojenie ziemniaków przed gotowaniem działa jak „otwieranie drzwi” dla wypłukiwania. Dietetyczka Małgorzata Mękus podkreśla:
„Straty witamin i składników mineralnych są najmniejsze, gdy gotujemy ziemniaki w całości i ze skórką”.
Jeśli musisz obrać – obieraj cienko i gotuj w małej ilości wody albo na parze.
Zobacz też: Wystarczy chwila nieuwagi i rosół wyjdzie mętny. Nigdy tak nie rób
Krojenie ziemniaków przed gotowaniem a smak i konsystencja – tu też łatwo o rozczarowanie
To nie jest tylko temat „fit”. Krojenie ziemniaków przed gotowaniem często kończy się tym, że ziemniaki łapią wodę, robią się bardziej miękkie, a czasem wręcz wodniste – szczególnie gdy gotujesz je długo. Do tego dochodzi prosta kucharska prawda: kiedy ziemniak gotuje się w całości, łatwiej utrzymać przyjemną, równą strukturę i podać je tak, że naprawdę smakują „ziemniakiem”, a nie samą solą.
Jeśli zależy ci na czasie – zamiast kroić drobno, gotuj pod przykrywką, wybieraj mniejsze bulwy albo sięgnij po parę/mikrofalę.
Krojenie ziemniaków przed gotowaniem i „lżejsze” jedzenie – lepszy trik to chłodzenie po ugotowaniu
Jeśli twoim celem jest lżejszy dodatek do obiadu, krojenie ziemniaków przed gotowaniem wcale nie jest najlepszą drogą. Dużo sprytniejszy (i prosty) patent to ugotować ziemniaki w całości, a potem je schłodzić – np. pod sałatkę. Wtedy część skrobi może przechodzić w tzw. skrobię oporną, która zachowuje się bardziej jak błonnik.
Wskazuje na to m.in. praktyka „cook & cool” opisywana w materiałach o skrobi opornej: „cooking and cooling starchy foods increase the resistant starch content” (czyli gotowanie i chłodzenie zwiększa ilość skrobi opornej). Efekt? Często łagodniejsza odpowiedź glikemiczna i większa sytość – bez kombinowania z krojeniem przed gotowaniem.
Zobacz też: Wiadomo skąd pochodzi mięso z Dino. To Polacy kupują na mięsnym w markecie
Krojenie ziemniaków przed gotowaniem – podsumowanie
Najprostsza zasada jest taka: krojenie ziemniaków przed gotowaniem zostaw na sytuacje awaryjne, a na co dzień wybieraj gotowanie w całości – najlepiej ze skórką, w małej ilości wody lub na parze. Dzięki temu łatwiej utrzymasz smak, strukturę i więcej wartości w samym ziemniaku, a nie w wodzie z garnka. A jeśli chcesz jeść ziemniaki „sprytniej” – ugotuj, schłódź i wykorzystaj do sałatki lub na patelnię następnego dnia.