Zatrzymali 13 ton na granicy. Warzywo przykuło uwagę służb, byli czujni

Służby sanitarne poinformowały o kolejnym w tym roku zatrzymaniu ton jedzenia na granicy. Tym razem większości z nas nie groziło niebezpieczeństwo. Produkty były „po prostu” źle oznakowane.
Źle oznakowana kapusta
Piszemy „po prostu” w cudzysłowie, bo sprawa nie jest tak błaha, jak mogłoby się wydawać. Większość z nas, osoby o zdrowym organizmie, toleruje wiele mankamentów w tym, co zjadamy. Jednak w wypadku nietolerancji pokarmowych lub uczuleń sprawa robi się trudniejsza i może skończyć dla konsumenta wręcz fatalnie.
Dlatego służby sanitarne stoją na straży także takich przekroczeń przepisów. Dlatego też Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) regularnie bada importowane produkty na granicy. A jeśli wykryje rozbieżności między deklaracjami i faktami – produktów przez tę granicę nie wpuszcza.

Kapusta z nieodpowiednim oznakowaniem
Tak stało się pod koniec marca, kiedy poznański wydział IJHARS zajął się kapustą importowaną z Macedonii. Wiele warzyw sprowadzamy poza sezonem z południowej Europy lub północnej Afryki. W tym wypadku kapusty przyjechało do nas aż 13 ton młodej kapusty.
Dalsza część tekstu pod filmem.
IJHARS nie podaje, na czym polegało naruszenie zasad. Kapusta jako taka nie ma przecież „składu”. Jest jednak szereg norm dotyczących opisu, które produkty takie muszą spełniać. Wszystkie one są podane do wiadomości i łatwe do znalezienia.

Jak opisywać warzywa
Jeśli chodzi o warzywa, na etykiecie znaleźć się muszą: kraj pochodzenia, nazwa i adres firmy pakującej lub wysyłającej i klasa produktu. Jeśli opakowanie jest nieprzezroczyste, należy też napisać, jaki produkt jest w środku. Jest też kilka dodatkowych informacji do umieszczenia, w zależności od rodzaju produktu: klasa wielkości, odmiana itp.
Obrót żywnością objęty jest licznymi restrykcjami i wiąże się z dużą ilością papierologii. Ma ona służyć nie tylko bezpieczeństwu nas jako konsumentów. Wszyscy doskonale wiemy z mediów, jak ważne jest ograniczanie importu np. z terenów objętych różnego rodzaju epidemiami dotykającymi zwierząt hodowlanych lub roślin uprawnych.






































