Wyszukaj w serwisie
przepisy porady dieta Show-biznes od kuchni produkty kuchnia smakoszy quizy
Smakosze.pl > Przepisy > Nie wyrzucam kartofli z wczoraj, dodaję 2 produkty i mieszam. O tych kluskach można pisać poematy
Adam Moskal
Adam Moskal 22.09.2026 11:59

Nie wyrzucam kartofli z wczoraj, dodaję 2 produkty i mieszam. O tych kluskach można pisać poematy

Nie wyrzucam kartofli z wczoraj, dodaję 2 produkty i mieszam. O tych kluskach można pisać poematy
Fot. Shutterstock/BanKhunPat

Zostały ziemniaki z wczorajszego obiadu, stoją w lodówce w miseczce i nikt nie ma ochoty ich odgrzewać. Znam to aż za dobrze - i przez lata też je wyrzucałem, bo "przecież to tylko resztki". Dziś robię z nich kluski śląskie, które znikają z talerza szybciej niż te świeżo gotowane. Cała robota zajmuje niecałe 20 minut, a efekt smakuje tak, jakby ktoś specjalnie gotował ziemniaki tylko na ten cel.

 

Ten nawyk podpatrzyłem właściwie przypadkiem - u znajomej ze Śląska, która twierdziła, że najlepsze kluski wychodzą właśnie z ziemniaków sprzed dnia, nigdy ze świeżo ugotowanych. Na początku byłem sceptyczny, bo brzmiało to jak jedna z tych kuchennych legend. Sprawdziłem to jednak kilka razy i muszę przyznać - miała rację, a różnica jest wyczuwalna już przy samym zagniataniu ciasta.

Bardzo ważna zasada

Świeżo ugotowane, ciepłe ziemniaki trzymają w sobie dużo wody. Gdy zaraz po ugotowaniu zaczniesz je przecierać i mieszać z mąką ziemniaczaną, ciasto robi się wilgotne i klejące, więc trzeba dosypywać jej coraz więcej, żeby w ogóle dało się je formować. A im więcej mąki, tym cięższe i bardziej gumowate wychodzą kluski.

Po nocy w lodówce ziemniaki tracą część wilgoci, a ich struktura się zagęszcza - skrobia w nich "dojrzewa". Dzięki temu do związania ciasta potrzeba znacznie mniej mąki ziemniaczanej, a kluski wychodzą lżejsze i bardziej sprężyste. To nie przypadek, że tradycyjne przepisy śląskie od zawsze bazowały na ziemniakach sprzed dnia - to nie oszczędność dla oszczędności, tylko realna różnica w teksturze.

Zobacz też: Wyłączają sieć telefoniczną, cała Polska straci zasięg. Miliony Polaków muszą wymienić telefony

Jak robię kluski z resztek ziemniaków

Zimne ziemniaki przeciskam przez praskę zamiast rozgniatać je widelcem - to mój sprawdzony patent na gładkie ciasto bez grudek, które później rozpadałyby się podczas gotowania. Jeśli nie masz praski, dokładne rozgniecenie widelcem też zadziała, tylko poświęć na to chwilę dłużej.

Kluczowy moment to zagniatanie - robię to szybko, najwyżej przez chwilę, bo im dłużej pracujesz z ciastem ziemniaczanym, tym bardziej robi się kleiste. Dodaję mąkę stopniowo, żeby nie przesadzić z ilością, bo to najczęstszy błąd przy tym przepisie.

Składniki (na 3-4 porcje):

  • 500 g ugotowanych, wystudzonych ziemniaków (najlepiej sprzed dnia)
  • 100-120 g mąki ziemniaczanej
  • 1 jajko
  • szczypta soli
Nie wyrzucam kartofli z wczoraj, dodaję 2 produkty i mieszam. O tych kluskach można pisać poematy
Kluski z ziemniaków z wczoraj; Fot. Canva

Przepis na kluski ziemniaczane

Przygotowanie:

  1. Zimne ziemniaki przeciskam przez praskę na gładką masę.
  2. Dodaję jajko, sól i mąkę ziemniaczaną, zaczynając od mniejszej ilości.
  3. Zagniatam krótko, tylko do połączenia składników w jednolite ciasto.
  4. Formuję kulki wielkości orzecha włoskiego, spłaszczam i wciskam kciukiem charakterystyczny dołek pośrodku.
  5. Wrzucam partiami do wrzącej, osolonej wody.
  6. Gotuję do wypłynięcia, a potem jeszcze ok. 1-2 minuty.

Zobacz też: Wybrano najgorsze dania świata. W rankingu potrawa z Górnego Śląska

Jak podaję kluski

Woda nie powinna się gwałtownie gotować w momencie wrzucania klusek - zbyt mocne wrzenie rozbija delikatny dołek i rozrywa brzegi. Zmniejszam wtedy ogień do średniego i pilnuję, żeby woda tylko lekko "pyrkała".

Drugi banalny błąd to zbyt duża ilość mąki na zapas "dla pewności" - właśnie przez to kluski robią się ciężkie i mączyste zamiast lekkie. Trzymam się proporcji z przepisu i dosypuję maksymalnie łyżkę więcej, jeśli ciasto naprawdę się klei.

Odcedzone kluski polewam roztopionym masłem ze skwarkami albo podaję z gulaszem czy sosem grzybowym - dołek świetnie zbiera każdy sos. Jeśli zostanie ich więcej, następnego dnia odsmażam je na patelni na maśle, aż zrobią się lekko rumiane z wierzchu. Tak naprawdę to jedyny sposób na resztki obiadu, po który sięgam bez wahania.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Adam Moskal
O autorze
Adam Moskal
Redaktor Smakosze

Swoją drogę zawodową rozpoczął jako redaktor serwisu smakosze.pl. Z czasem sukcesywnie wspinał się po szczeblach kariery wydawniczej, współtworząc takie portale jak pyszne.pl, papilot.pl czy domekiogrodek.pl, gdzie przez ponad rok pełnił funkcję redaktora naczelnego. Z branżą kulinarną jest związany zawodowo od ponad siedmiu lat, jednak jego pasja do gotowania i pisania o jedzeniu sięga czasów dzieciństwa. Z wydawnictwem Iberion współpracuje od 2020 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Tymbark napoje
Koniec kultowych tekstów z kapsli Tymbarku? Marka zapowiada nowy rozdział
Jesienią sypię do buraków. Są jędrne i smaczne przez całą zimę
Jesienią sypię do buraków. Są jędrne i smaczne przez całą zimę
Nowy hit w kuchniach Polaków fot. Canva Pro
Nowy hit w kuchniach Polaków. Tańszy sprzęt może zastąpić air fryera
Proste leniwe kluski z 4 składników
Kluski leniwe z 4 składników. Zrobisz perfekcyjne za każdym razem
Sałatka ziemniaczana
Taką sałatkę podam na Wszystkich Świętych. Jest lepsza niż jarzynowa i śledziowa
grzyby w koszyku
Rozpoznasz grzyby po zdjęciach? Quiz dla doświadczonych grzybiarzy
Wybór Redakcji