Ciocia z Londynu dała mi przepis na boskie ciasto bez pieczenia. 15 minut, 3 składniki i gotowe
Są przepisy, które robi się godzinami, i takie, które da się złożyć w kwadrans, a i tak znikają pierwsze. Ten należy do drugiej kategorii. Trafił do mojej rodziny ponad dwadzieścia lat temu, w papierowej torbie z brytyjskiego supermarketu, i od tamtej pory nie było świąt ani urodzin bez niego.
Najzabawniejsze jest to, że przez pierwsze lata nikt u nas nie wiedział, jak się to właściwie nazywa. W rodzinie funkcjonowało po prostu jako "to od cioci". Dopiero po latach, kiedy sam zacząłem szukać oryginalnej receptury, okazało się, że to jeden z najpopularniejszych domowych wypieków w krajach anglosaskich, którego u nas prawie nikt nie robi.
Ciocia z Londynu przywoziła to co roku
Moja ciotka wyjechała do Londynu na początku lat dwutysięcznych. Wracała raz, może dwa razy do roku i za każdym razem przywoziła coś, czego w Polsce wtedy jeszcze nie było. Któregoś razu przywiozła przepis zapisany odręcznie na kartce wyrwanej z notesu.
Powiedziała, że robią to tam wszyscy: na szkolne kiermasze, na przyjęcia, na byle jaką okazję. Że dzieci uwielbiają, a mamy robią to, bo zajmuje kwadrans i nie wymaga piekarnika. Byłem wtedy nastolatkiem i pamiętam głównie jedno: blacha zniknęła w jeden wieczór, a ja przez następny tydzień prosiłem, żeby zrobiła to jeszcze raz.
Zobacz też: Rozbiłeś butelkę w sklepie? Prawo jasno mówi, kto za to zapłaci

To prażynki ryżowe, czyli rice crispies
Cała tajemnica sprowadza się do trzech składników: masła, pianek marshmallow i preparowanych płatków ryżowych. Nic więcej. Żadnego pieczenia, żadnego miksera, żadnego czekania na wyrośnięcie ciasta.
Masło z rozpuszczonymi piankami tworzy lepką masę, która oblepia każdy płatek ryżu. Po ostygnięciu całość zastyga w chrupiący blok, który kroi się w kwadraty. Konsystencja to najlepsze, co w tym jest: chrupie i jednocześnie lekko ciągnie się przy gryzieniu. Anglosasi nazywają to rice krispies treats i traktują jak my ciasteczka z masłem orzechowym, czyli klasyk, który zna każdy.
Przepis na ryżowe prażynki
Wszystko kupisz w zwykłym markecie, choć na pianki trzeba czasem zapolować w dziale ze słodyczami. Wybieraj świeże, miękkie, bo stwardniałe topią się nierówno i zostawiają grudki.
- 50 g masła (plus odrobina do wysmarowania formy)
- 250 g pianek marshmallow (białych lub kolorowych)
- 150 g preparowanych płatków ryżowych
- szczypta soli
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)
Ta proporcja wystarcza na formę 20 na 20 cm, czyli mniej więcej 16 kwadratów. Jeśli lubisz bardziej ciągnące, odłóż garść pianek na bok i wmieszaj je na samym końcu, w całości. Zostaną w środku miękkie kieszonki.
Jak zrobić rice krispies w domu?
Cały proces trwa krócej niż parzenie herbaty, ale jest w nim jedno miejsce, w którym łatwo zepsuć efekt. Napiszę o nim niżej.
- Formę wyłóż papierem do pieczenia i posmaruj cienko masłem.
- W dużym garnku rozpuść masło na małym ogniu. Nie spiesz się, nie podkręcaj palnika.
- Dodaj pianki i mieszaj, aż całkowicie się rozpuszczą. Zajmie to 3-4 minuty. Masa ma być gładka i lejąca.
- Zdejmij garnek z ognia. Dopraw solą i wanilią.
- Wsyp płatki ryżowe i mieszaj szybko, aż wszystkie się oblepią. Masa gęstnieje z każdą sekundą, więc działaj sprawnie.
- Przełóż do formy i rozłóż delikatnie, dociskając ledwo, ledwo.
- Odstaw na 30 minut do ostygnięcia. Potem pokrój w kwadraty.
Punkt szósty to miejsce, w którym większość osób się potyka. Odruch podpowiada, żeby masę porządnie ubić łyżką albo dłonią, tak jak przy sernikach na zimno. To dokładnie ta czynność, która zamienia lekki, chrupiący deser w twardą cegłę.
Prażynki mają zostać luźne, z powietrzem między płatkami. Rozłóż masę wilgotną dłonią albo natłuszczoną łopatką i zatrzymaj się w momencie, w którym powierzchnia jest po prostu równa. Drugi częsty błąd to zbyt mocny ogień pod garnkiem, bo przegrzane pianki karmelizują się i twardnieją po ostygnięciu.
Zobacz też: Ciasto marchewkowe to przeszłość. Z tego warzywa wychodzi 100 razy lepsze
